menu close menu

7 N.zw. A 2020

        W książce „Prawdziwy chrześcijanin” opisana jest historia z japońskiego obozu dla jeńców wojennych. Stworzyli go Japończycy w dżungli, aby pracowali przy budowie torów kolejowych. Panowały tam potworne warunki: ciężka praca, głód, zabójczy klimat…Także miedzy więźniami brakowo życzliwości; walka o przetrwane zabijała w nich ludzkie uczucia. W tych potwornych warunkach zdarzało się coś co odmieniło ich życie.
         Kiedy wracali z pracy na punkcie kontrolnym okazało się, że zaginęła łopata. Karano za kradzież śmiercią, a jeżeli nie znaleziono winnego zabijano kilka osób. Strażnik zażądał, aby sprawca się przyznał, bo będzie zabijał niewinnych. Po dłuższym czasie wystąpił jeden więzień i przyznał się, że to on jest winny. Strażnicy skatowali go łopatami, porzucili ciało  i ruszyli w drogę do obozu. Na następnym punkcie kontrolnym okazało się, ze łopata nie zginęła, pomylono się przy liczeniu.
         Niewinny człowiek oddał życie, aby ratować współwięźniów. Ta ofiara zmieniła więźniów, od tego czasu zaczęli sobie wzajemnie  pomagać. Życie stało się znośniejsze. Kiedy obóz został wyzwolony więźniowie wyglądali jak żywe szkielety. Postawiono ich przed oprawcami, pozwolono im wymierzyć sprawiedliwość, zemścić się…Ci jednak nie uczynnili tego, powiedzieli, że: „Nie chcemy być podobni do katów. Nie chcemy zbijania. Potrzebujemy przebaczenia.”
          „Miłujcie waszych nieprzyjaciół; modlicie się za tych, którzy was prześladują…” Oto najtrudniejszy nakaz, jaki nam pozostawił P. Jezus. Nakaz miłości tych, którzy na nią nie zasługują.
         Trudno nam jest okazywać życzliwość tym, którzy szczerze na nią zasługują. Trudno odwdzięczać się tym, którym tak wiele zawdzięczamy. Uważamy, że się nam to należy. A tymczasem P. Jezus żąda, nakazuje, od tego nawet uzależnia odpuszczenie naszych grzechów, abyśmy miłowali także naszych wrogów, dobrze im życzyli, za nich się modlili.
         „Jeżeli miłujecie tylko tych, którzy was miłują, jaka za to dla was nagroda… Przecież i grzesznicy to samo czynią.” Dobroć okazana tylko tym, którzy dla nas są dobrzy, nie jest żadną łaską ani ofiarą. To czysta sprawiedliwość i wyrachowanie. Tak postępują wszyscy, i poganie, i grzesznicy. Wyznawca Chrystusa ma inaczej postępować, lepiej, ma więcej od siebie dawać, wymagać. Ma być podobny do samego Ojca Niebeskiego „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest wasz Ojciec niebieski.” W obliczu cierpienia i potrzeby drugiego człowieka ma zapomnieć o doznanych krzywdach i pomóc. Zrobić coś więcej niż wymaga sprawiedliwość i ludzkie kalkulacje.
         Każde dobro ofiarowane bezinteresownie jest dobrem ofiarowanym samemu Jezusowi. Miłość ofiarowana tym, którzy nas kochają jest dla nich. Miłość dana tym, którzy na nią nie zasługują jest darem ofiarowanym samemu Jezusowi. I taki czyn jest największą zasługą na życie wieczne.
         Dzisiaj modlimy się za synod naszej diecezji a w refleksji synodalnej zastanawiamy się nad życiem parafialnym. W centrum życia parafialnego jest P. Jezus, Boski Zbawiciel, to On nas zbawia, uświęca, uczy tej najtrudniejszej miłości, nawet do nieprzyjaciół. To On daje się nam cały w tajemnicy Eucharystii, we Mszy św. Kto przychodzi na Mszę św., wchodzi do Wieczernika i jak Apostołowie i uczestniczy w bezkrwawej Ofierze.  To dlatego ponad Mszę św. nie ma ważniejszej modlitwy i większego źródła łaski. „Jedna Msza św. oddaje więcej chwały Bogu aniżeli wszystkie uczynki pokutne świętych, wysiłki Apostołów, cierpienia męczenników, a nawet płomienna miłość samej Matki Bożej.” (św. Alfons Liguori)
         Msza św. to najlepszy czas, aby P. Boga, przepraszać, prosić, uwielbiać, dziękować. Tu sam P. Jezus ofiaruje się za nas i wyprasza nam wszystkie dary…wszystko, co potrzebne jest mam do dobrego życia i do zabawienia.          W czwartek adorowaliśmy Jezusa na 40 godzinnym nabożeństwie…tak mało wiernych w nim uczestniczyło, niewiele było również dzieci i młodzieży…Takie to smutne, że na wszystko mamy czas…a nie mamy czasu dla Jezusa i dla naszych nieśmiertelnych dusz.
         Niech zbliżający się Wielki Post będzie dla nas czasem poprawy, niech zbliży  nas do Jezusa, jedynego Zbawiciela świata, który jest tak blisko, który został z nami, który na nas nieustannie czeka, który chce nas zbawić, uszczęśliwić, uświęcić. Amen

Print Friendly, PDF & Email
27 lutego 2020 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann