menu close menu

Kazanie – 11 N. zwykła A

Wybranie i posłanie
       

Umiłowani w Chrystusie Panu! Liturgia Słowa dzisiejszej niedzieli przedstawia wspólnotę chrześcijan w tym, co ją najbardziej charakteryzuje: czyli w sytuacji wybrania, posłania i życia miłością. Zarówno wybranie Izraela spośród innych narodów, jak i powołanie dwunastu Apostołów i ich następców, to przykłady Bożych darów, na które człowiek sam nigdy nie jest w stanie sobie zasłużyć. To darmowe działanie Boga, wypływające z Jego nieskończonej miłości do człowieka, w pełni ukazuje Paweł Apostoł, mówiąc, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami. Co więcej Jezus został z nami pod postacią Chleba, jako pokarm w drodze do nieba. Każdy z nas ma szczególną okazję, szczególnie teraz kiedy przeżywamy oktawę Bożego Ciała, do podziękowania Bogu za otrzymaną łaskę wiary, za dar zbawienia, za Eucharystię, za każdą przyjętą Komunię świętą.
W 1966 roku, publicysta „Tygodnika Powszechnego” Stefan Kisielewski zamieścił następujące wspomnienie o kapłanie Idzim Mańskim,  który zginął tragicznie na Giewoncie 15 sierpnia 1966 roku. Pisał tak: „Ojciec Idzi był taternikiem, organistą, muzykologiem, kompozytorem, dyrygentem, ale zawód i rzemiosło miał tylko jedno: dobroć. Dobroci tak bezgranicznej, a tak naturalnej, promieniującej nieustannie, a nie szukającej uznania czy wdzięczności, dobroci samej w sobie i samej dla siebie, w tym nasileniu i głębi nie spotkałem w ogóle. Niektórzy twierdzą, że chrześcijaństwo to wymysł, mit, czy zgoła bajki. Cóż więc zrobimy z takim chrześcijaninem doskonałym, który znał tylko dwie rzeczy: wiarę i miłość? Wszyscy, którzy go znali wiedzą, że był to przybysz niezwykły, jakiś wysłany na ten świat ambasador dobroci, którą praktykował nieustannie. Tę dobroć czerpał z Komunii świętej. Podróżnik ten pochodził z daleka i tam też powrócił”.
Bracia i siostry! O takich żniwiarzach dobroci, jak o Idzim i wielu, wielu innych myślał Pan Jezus, kiedy mówił do swoich uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało”. I tu nie chodzi tylko o Apostołów i ich następców, ale o każdego z nas, bo każdy chrześcijanin zostaje wybrany, namaszczony Duchem Świętym i posłany. Aby jednak ta dobroć w nas trwała, powinniśmy się starać o należyte przygotowanie się do przyjęcia Pana Jezusa w Komunii św., musimy starać się o trzy rzeczy przystępując do Komunii Świętej.
Najpierw musimy na chwilę oderwać się od codzienności; musimy wyrzucić ze swego serca wszystko, co nie jest Bogiem lub dla Boga. Kardynał Bona zapytuje, dlaczego tyle dusz pomimo tak wielu Komunii św., tak mało czyni postęp na drodze Bożej? i odpowiada: „Przyczyna tego nie w pokarmie, lecz w usposobieniu przyjmującego”. Choć dusza jest w łasce Bożej, jeśli serce jest zajęte sprawami ziemskimi, to o ile w nim jest więcej ziemi, o tyle mniej tam miejsca dla miłości Bożej. Pewnego razu św. Gertruda zapytała Pana Jezusa, jakiego żąda od niej przygotowania do Komunii św. – Tego tylko żądam od ciebie, odrzekł Pan Jezus, abyś mnie przyjmowała, wolna od siebie samej.
Następnie, aby osiągnąć wielki pożytek z Komunii św., należy pragnąć przyjmować Pana Jezusa w celu kochania Go coraz więcej. – Przy stole eucharystycznym, nasycą się tylko ci, którzy są bardzo głodni Boga. – Toteż pisze św. Franciszek Salezy, iż główną intencją duszy, przyjmującej Komunię św., powinno być pragnienie postępu w miłości Bożej. „Winno się ją przyjmować, mówi Święty, z miłości ku Temu, który jedynie z miłości nam się oddaje”. Po trzecie nigdy nie należy zaniedbywać po Komunii św. należytego dziękczynienia. Nie ma modlitwy milszej Panu Jezusowi nad modlitwę po przyjęciu Komunii św. Wyobrażajmy sobie, iż widzimy Pana Jezusa w naszej duszy, jako zasiadającego na tronie, który rozdaje łaski. Ileż skarbów łask ten traci, kto mało się modli po Komunii św.
W Irlandii mała Nelly od Świętego Boga, która żyła niecałe pięć lat, a zdołała swym przykładem przekonać papieża św. Piusa X do wydania dokumentu umożliwiającego udzielanie Komunii Świętej małym dzieciom. Jej ciało, gdy przenoszono rok po jej śmierci, okazało się być w doskonałym stanie, bez najmniejszych śladów rozkładu, podobnie jak i jej odzież. Wkrótce też słynąć zaczęła jako skuteczna orędowniczka w wielu sprawach. Zanim zmarła, pomimo swojego wieku, przejawiała niezwykłą zdolność rozpoznawania obecności Najświętszej Eucharystii, a nawet rozpoznawania, kto Ją przed chwilą przyjął. Przy jej łóżku, z prośbą o błogosławieństwo, klękali nawet świątobliwi kapłani. Znana jest jako mała Nellie od Świętego Boga, bo tak nazywała swego Pana i Zbawiciela.
Bracia i siostry! Dziękując dziś Bogu za dar Eucharystii, za Bożych żniwiarzy, prośmy jednocześnie, abyśmy zawsze tak bardzo pragnęli przyjmować Pana Jezus w Komunii św. jak mała Nellie od Świętego Boga i żyli zawsze dobrocią płynącą z Komunii św. jak ojciec Idzi. A jako współpracownicy Boga, żyjący w świecie i będący dla świata, zawsze czujmy się wezwani do bezinteresownego dzielenia się Dobrą Nowiną o zbawieniu.
                                                          amen

Print Friendly, PDF & Email
18 czerwca 2020 | Aktualności, Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann