menu close menu

Kazanie – 12 N. zw. A 2020

         Człowiek jest jedynym stworzeniem w całym Wszechświecie, które ma świadomość, że istnieje. Bo człowiek ma duszę, myśli, stawia sobie pytania egzystencjalne: skąd wszystko pochodzi, po co istnieje, jaki ma sens życie? Do okresu oświecenia, do XVIII wieku, człowiek znał odpowiedź na te pytania.
         A w okresie oświecenia, który nasz wieszcz Zygmunt Karasiński nazwał wiekiem ciemnoty, człowiek  błądzi, bo odrzucił Boga, źródło życie i prawdy. I sam chce, kierując się ludzkim rozumem, decydować o wszystkim; tworzy różne teorie, ideologie, sposoby na szczęśliwe życie, które prowadzą do cierpienia i śmierci  milionów.  
         A ponieważ idea Boga, wiara… trwa, żyje, to za wszelką cenę chcę się zmienić człowieka, jego pamięć, aby wymazać ideę Boga w sercach i ludzi przemienić w niewolników.
         Współczesny kirgiski pisarz Ajmatow w książce „Dzień dłuższy niż stulecie” opisuje życie w Kazachstanie w XIX w. Całe te olbrzymie tereny zamieszkiwały różne plemiona, które na siebie wzajemnie napadały. Nie tylko zabierali łupy, ale również uprowadzali ludzi, którzy później dla nich musieli pracować jak niewolnicy. (Podobnie postępowali Turcy, którzy z terenów Rzeczpospolitej uprowadzili ponad 3 miliony osób.) W Kazachstanie dorosłych zmuszali do pracy a młodszych wychowywali tak, aby zapomnieli skąd są i posłusznie wykonywali ich rozkazy.
         Pisarz opisał historię matki, której jedynego syna uprowadzono, gdy miał ok. 10 lat. Zrozpaczona matka postanowiła odnaleźć dziecko, cale lata szukała po bezkresnych stepach Kazachstanu. Po kilku latach go odnalazła, już prawie dorosłego, jak pilnował konie. Uradowana  podbiega do niego, całuje, mówi, plącze z radości… a syn patrzy na nią zupełnie obojętnie. Nie rozpoznał jej. Ona mówi do niego o rodzinie, o jego dzieciństwie, o nie żyjącym już ojcu…On nic sobie nie przypomina…Ale matka próbuje dalej, została tam i szuka sposobu, żeby syn sobie przypomniał dzieciństwo, niestety syn całkowicie zapomniał wszystko. Po kilku tygodniach zostaje schwytana przez panów syna. Oni od razu ją rozpoznali i aby się jej pozbyć prowadzą ja do syna dają mu łuk i mówią, zęby ją zabił. Syn posłusznie wykonuje rozkaz, zabija własną matkę i bez żadnego wzruszenia wraca do pilnowania koni, bo zabito w nim pamięć.
         Człowiek ma pamięć, swoją historię, swoje korzenie…A jeżeli traci pamięć przestaje być sobą…Nie dawno syn kata Polaków Hansa Franka, tego który dla zabawy kazał zniszczyć kościół w Nowym Wiśniczu, który wymordował tylu niewinnych, upominał Polaków, że nie szanują demokracji. Jak łatwo zapomina się swoje zbrodnie…
         A teraz przy każdej okazji dyskutuje się o religii w szkole. A zapomina, że Kościół przez całe wieki zakładał szkoły, utrzymywał i prowadził, że szkoły istnieją od starożytności przede wszystkim, po to aby nauczać prawdy Bożej, a religię w Polsce wyrzucili komuniści ze szkoły (tylko na 30 lat.) W Pogwizdowie już w 1596 r. funkcjonowała szkoła parafialna a państwową założono 110 lat temu. Katolicy też utrzymują szkoły, bo nas jest najwięcej, bo my najwięcej płacimy podatków a nie niewierzący, którzy są tak głośni.
         Ciągle też mówi się, ze Kościół nie płaci podatków, że jest utrzymywany przez państwo… To jest również kłamstwem, jest odwrotnie, to Kościół:
– wychowuje; gdyby nie było wiary, Jezusa, przykazań… to przecież życie społeczne, rodzinne… stałoby się niemożliwe, a może byśmy się już pozabijali…
– Kościół czyni to przez wieki a utrzymywany jest przez wiernych czyli przez konkretnych parafian, (chociażby nasza niewielka parafia, a to wy nie państwo ją utrzymujecie, bardzo wielkie ofiary składacie /ostatnie niedziela, składaka, aż 14.260 zł.).
– Polska wyróżnia się w świecie wieloma wspaniałymi zabytkami (do nich należy także nasz kościół), ok. 90% zabytków powstało dzięki Kościołowi  i dzisiaj jest utrzymywane przez Kościół (np. nowy dach naszego Kościoła: kosztował ponad 400 tyś., pomoc państwa to 10 tyś.,).
– wiele razy państwo okradało Kościół, (pochodzę z Nawojowej, blisko Starego Sącza, gdzie znajduje się słynny klasztor sióstr Klarysek, ufundowany przez św. Kingę /także zasłużonej dla Bochni, kopalnie w Bochni, Wieliczce… powstały przy jej pomocy, to ona,  z pochodzenia Węgierka sprowadziła tu górników z Węgier… dobrze tę historię przedstawia muzeum w Bochni/, a klasztor sądecki wyposażyła w dobra ziemskie, aby mógł funkcjonować. Jeszcze w 1945 r. klasztor miał ok. 100 tyś. hektarów lasów i pól, w wszystko to zostało zabrane przez państwo. Młodsi pomyślą; na co klasztorowi takie bogactwa, przecież siostry ślubują ubóstwo, żyją biednie… Te siostry utrzymywały całą Sądecczyznę;  szpitale, szkoły, nie było ubezpieczenia ani żadnej emerytury, biedni tam znaleźli wsparcie, jak komuś spalił się dom, a wtedy wszystkie domy były z drzewa, szedł z listem proboszcza do Sióstr i otrzymywał drzewo na nowy dom. Dlatego też nawet w czasach największej walki z Kościołem w czasach komunizmu, nikt z działaczy sądeckich nie ośmielił się powiedzieć na wet jednego słowa na ten Klasztor i Siostry…
państwo od czasu do czasu zabiera  Kościołowi.
– Również nasza parafia została złupiona przez państwo austriackie na początku XIX w. Do parafii należały pola i lasy aż pod Dąbrowicę, które zostały zabrane przez Austriaków…
         Tak ważna jest pamięć. Dlatego tez Chrystus ustanawiając Najśw. Sakrament dał nakaz Apostołom: „To czyńcie na Moją pamiątkę.”
         Nie możemy zapomnieć Jezusa, naszych rodziców, naszej tradycji…jak ten chłopiec na stepach Kazachstanu, bo przestaniemy istnieć, żyć jako ludzie.        
         Na Starym Cmentarzu na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem napisano: OJCZYZNA TO ZIEMIA I GROBY NARODY TRACĄC PAMIĘĆ TRACĄ ŻYCIE         Kulturę, czyli dorobek całych wieków pragnie się dziś zniszczyć. Mamy do czynienia z antykulturą. Jak piękna jest miłość mężczyzny i niewiasty, rodzina, małżeństwo… A dzisiaj pragnie się zniszczyć rodzinę… a propagowanie zboczeń, sodomii… traktuje się jako postęp. I w dodatku tak pragnie się wychowywać dzieci.
         Kogo my popieramy, na kogo będziemy głosować? Jeżeli wybieramy tych, którzy chcą zniszczyć rodzinę, naszą świętą  wiarę, nasza pamięć… to mamy  grzech…bo walczymy z Jezusem, popieramy Jego prześladowców. 
          Nie bójmy  się ludzi, nie bójmy się tych, którzy zabijają ciało. Lękajmy się Boga. I pamiętajmy: kto się przyzna do Jezusa przed ludźmi, do tego i Jezus przyzna się na sądzę. Amen

Print Friendly, PDF & Email
23 czerwca 2020 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann