menu close menu

Kazanie 3 Niedzieli Wielkanocnej 2017

W dzisiejszej Ewangelii znajdujemy opis smutnej podróży w którą wybrali się dwaj uczniowie Jezusa. Podróżują we dwóch z Jerozolimy do Emaus. Załamani i rozczarowani uciekają od bolesnej przeszłości do beznadziejnej przyszłości. Zawierzyli swe życie i przyszłość Jezusowi. Zaufali Mu całkowicie, widzieli w Nim obiecanego Mesjasza, podziwiali Jego wielkie dzieła, czuli się szczęśliwi i bezpieczni…A tymczasem wszystko skończyło się tragicznie. Jezus został ukrzyżowany, umarł jak złoczyńca, w największym poniżeniu i hańbie… a z Nim umarła ich nadzieja.Dlatego teraz opuszczają Jerozolimę, rozgoryczeni zaczynają budować swoje nowe życie, ale już bez Jezusa. On ich zawiódł…tak wiele się spodziewali…a spotkało ich rozczarowanie.

Często my jesteśmy podobni do uczniów z Emaus. Tworzymy sobie własną wizję P. Boga, własne plany na przyszłość, po swojemu chcemy rozumieć Ewangelię i Boże przykazania. Czasami nasze wyobrażenia i plany dalekie są od prawdy, są fałszywe i szkodliwe całkowicie niezgodne z wola Bożą. A skoro jakieś trudne doświadczenie, choroba czy śmierć kogoś bliskiego uświadamia nam, że jesteśmy w błędzie, że źle postępujemy…to podobnie się usprawiedliwiamy: „A myśmy się spodziewali… myśmy uważali…myśmy myśleli…” Jesteśmy podobnie do załamanych uczniów, ale Jezus nas nie opuszcza, jest z nami zawsze…szczególnie w godzinach doświadczenia, idzie z nami jak szedł z uczniami do Emaus.

Oni szli drogą, załamani, a w drodze rozmawiali tylko o jednym, o męce i śmierci Jezusa i jak wielki spotkał ich zawód. Na szczęście dołączył do nich Nieznajomy, który zaczął im wyjaśniać święte pisma odnoszące się do Mesjasza. A mówił tak pięknie i przekonywująco, że zaczęła się w nich rodzić radość i nadzieja. Nie chcieli się z Nim rozstać. Nawet Go przymusili, aby nie szedł dalej, aby został z nimi, zaprosili Go na wieczerzę. I pozostał. Zaczął łamać chleb, a wtedy otworzyły się ich oczy i poznali, że jest to Jezus. Natychmiast uwierzyli, że Jezus zwyciężył śmierć, że zmartwychwstał. Odżyły wszystkie nadzieje jakie pokładali w Jezusie a wraz nimi od żyła nieogarniona radość. Zanim zdążyli oddać pokłon Jezusowi, podziękować za to cudowne spotkanie, On zniknął im z oczu.

I tak już pozostanie do końca świata. Chrystus pozostanie wśród nas obecny w sposób niewidzialny. Będzie z nami zawsze, na wszystkich naszych drogach, będzie nas pocieszał, ożywiał nasza wiarę, dawał nadzieję, nawet wtedy, gdy nasze ziemskie nadzieje rozsypia się w gruzy. A nadzieja, która rodzi się ze Jego zmartwychwstania jest mocniejsza od śmierci, przekracza nawet ciemności grobu, nasze życie napełnia radością i sensem. P. Jezus też spełnia wszystkie nasze dobre pragnienia i oczekiwania, ale na swój sposób boski, inny niż my to sobie wyobrażamy.

Przy nieznanym żołnierza, który zginął za wolność Polski w czasach Konfederacji znaleziona taka modlitwę:
Prosiłem Boga o siłę, aby triumfować;
On dał mi słabość, abym nauczył się smaku rzeczy małych.
Prosiłem o zdrowie, aby robić rzeczy wielkie;
On zesłał mi chorobę, abym robił rzeczy lepsze.
Prosiłem Go o bogactwa, aby być szczęśliwym;
On dał mi ubóstwo, abym był wrażliwym i mądrym.
Prosiłem o władzę, aby ludzie liczyli na mnie;
Dał mi słabość, żebym potrzebował tylko Boga.
Prosiłem Go o towarzysza, aby nie żyć samemu;
On dał mi serce, zdolne kochać wszystkich braci.
Prosiłem o wszystko, aby cieszyć się życiem;
On dał mi życie po to, abym mógł cieszyć się wszystkim.
Nie dostałem niczego, o co prosiłem;
Ale mam wszystko, czego mogłem oczekiwać
Chociaż mówiłem coś przeciwnego, Bóg mnie wysłuchał

I jestem najszczęśliwszym z ludzi.

Pomyśl, ile razy zdarzyło ci się mieć pretensje do Boga o nie wysłuchane modlitwy? A może właśnie dlatego nie dostałeś tego, o co prosiłeś, bo Bóg cię wysłuchał i wiedział, że do szczęścia prowadzi inna droga? Żeby to zrozumieć potrzebne jest jednak wiara i zaufanie do Boga. Uczniów z Emaus Jezus upomina, że są nierozumni, że nie pojmują słowa Bożego…czy nie podobnie jest z nami. Często nawet słowa Bożego nie słuchamy, nie rozważamy…jak więc możemy go pojąć? Dlatego dzisiejsza niedziela jest Niedziela Biblijną, zachęcani jesteśmy do narodowego czytania Pisma św., zwłaszcza w naszych rodzinach. Na ten rok został wybrany List św. Pawła do Galatów. Wszyscy jesteśmy pielgrzymami zmierzającymi do niebieskiego Emaus, nie najważniejsze jest spełnienie naszych małych ziemskich pragnień…ale dojście do Boga, do nieba. Amen

Print Friendly, PDF & Email
2 maja 2017 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann