menu close menu

Kazanie – 3 Wielkanoc 2020

Św. Łukasz opowiada nam dzisiaj w sposób niezwykle piękny i liryczny o smutnej podróży w którą wybrali się dwaj uczniowie Jezusa. Załamani i rozczarowani uciekają z Jerozolimy do Emaus. Zawierzyli swoje  życie, swoją przyszłość Jezusowi. Zaufali Mu całkowicie, widzieli w Nim obiecanego Mesjasza, podziwiali Jego wielkie dzieła, czuli się szczęśliwi i bezpieczni…A tymczasem wszystko skończyło się tragicznie. Jezus został ukrzyżowany, umarł jak złoczyńca, w największym poniżeniu i hańbie… a z Nim umarła ich nadzieja.
Dlatego teraz opuszczają Jerozolimę, rozgoryczeni zaczynają budować swoje nowe życie, ale już bez Jezusa. On ich zawiódł…tak wiele się spodziewali…a spotkało ich rozczarowanie.
Wracali załamani, a w drodze rozmawiali tylko o jednym, o męce i śmierci Jezusa i jak wielki spotkał ich zawód. Na szczęście dołączył do nich Nieznajomy, który zaczął im wyjaśniać święte Pisma odnoszące się do Mesjasza. A mówił tak pięknie i przekonywująco, że zaczęła się w nich rodzić radość i nadzieja. Nie chcieli się z Nim rozstać. Nawet Go przymusili, aby nie szedł dalej, aby został z nimi, zaprosili Go na wieczerzę. I pozostał. Zaczął łamać chleb, a wtedy otworzyły się ich oczy i poznali, że jest to Jezus. Natychmiast uwierzyli, że Jezus zwyciężył śmierć, że zmartwychwstał. Odżyły wszystkie nadzieje jakie pokładali w Jezusie a wraz nimi odżyła nieogarniona radość. Zanim zdążyli oddać pokłon Jezusowi, podziękować za to cudowne spotkanie, On zniknął im z oczu.
Dzisiaj cały świat i my również  jesteśmy podobni do uczniów z Emaus. Jesteśmy załamani i zagubieni. Stworzyliśmy sobie bezpieczny świat, wszystko zaplanowaliśmy, wydawało się, że wszystko kontrolujemy, że człowiek dzisiejszy jest taki mocny, samodzielny, że prawie wszystko może, że nie  potrzebuje pomocy P. Boga….
A tymczasem jeden wirus wszystko sparaliżował… Załamani mówimy: „a myśmy się spodziewali…myśmy myśleli…” Jesteśmy podobnie do załamanych uczniów, ale Jezus nas nie opuszcza, jest z nami zawsze…szczególnie w godzinach doświadczenia, idzie z nami jak szedł z uczniami do Emaus.
 I tak już pozostanie do końca świata. Chrystus pozostanie wśród nas obecny w sposób niewidzialny. Będzie z nami zawsze, na wszystkich naszych drogach, będzie nas pocieszał, ożywiał nasza wiarę, dawał nadzieję, nawet wtedy, gdy nasze ziemskie nadzieje rozsypia się w gruzy.
A nadzieja, która rodzi się ze Jego zmartwychwstania jest mocniejsza od choroby,  od śmierci, przekracza nawet ciemności grobu, nasze życie napełnia radością i sensem. P. Jezus też spełnia wszystkie nasze dobre pragnienia i oczekiwania, ale na swój sposób boski, inny niż my to sobie wyobrażamy.
Uczniów z Emaus Jezus upomina, że są nierozumni, że nie pojmują słowa Bożego…czy nie podobnie jest z nami. Często nawet słowa Bożego nie słuchamy, nie rozważamy…jak więc możemy go pojąć?
         Dlatego dzisiejsza niedziela jest Niedziela Biblijną, zachęcani jesteśmy do narodowego czytania Pisma św., zwłaszcza w naszych rodzinach.
         Wszyscy jesteśmy pielgrzymami zmierzającymi do niebieskiego Emaus, nie najważniejsze jest spełnienie naszych małych ziemskich pragnień…ale dojście do Boga, do nieba. Amen

Print Friendly, PDF & Email
26 kwietnia 2020 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann