menu close menu

Kazanie – Boże Ciało 2020

    Najświętszy Sakrament: to sam Jezus Zmartwychwstały, obecny pośród nas pod postaciami chleba i wina: to również pokarm dający nam życie wieczne w Komunii św., to także Najświętsza Ofiara,  uobecnienie męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. 
         Jedni, kiedy słyszą te prawdy, wierzą w nie z całego serca i oddają cześć Najśw. Sakramentowi, inni są jak św. Tomasz wątpią, czekają na znaki z nieba. Domagają się namacalnych dowodów. Bóg jest miłosierny od czasu do czasu, daje nam takie znaki. Są nimi różne cuda eucharystyczne, które co kilka lat zdarzają się na całym świecie.        
Jednym z najbardziej znanych cudów jest cud z Lanciano, we Włoszech. Mieszkał tam kapłan bardzo wykształcony i znany, jednak miał problemy w wierze. W czasie Mszy św. prześladowało go zwątpienie, czy w konsekrowanej hostii jest prawdziwie obecny Jezus, czy wino przemienia się w Najśw. Krew.  Mimo gorliwej modlitwy wątpliwości nie ustawały. I wtedy na oczach wszystkich hostia zamieniła się w Ciało a wino w prawdziwą Krew. O prawdziwości tego cudu nie można wątpić. Do dzisiaj  przechowywana jest ta Hostia i ta Krew. Wiele razy poddano je badaniu najwybitniejszych ekspertów. Ostatnio w 1991 r. Wyniki badań są zawsze takie same: Hostia to fragment mięśnia sercowego, człowieka bardzo cierpiącego, w agonii. A krew z grupy AB, czyli tej samej, która jest na Całunie Turyńskim i we wszystkich cudach eucharystycznych.
          Kilka lat temu byliśmy na pielgrzymce w Wilnie. W drodze powrotnej modliliśmy się w kościele w Sokółce. Tam również miał miejsce w 2008 cud. Na hostii pojawiła się czerwona „plama” przypominająca ciało ludzkie i krew. Po przeprowadzeniu szeregu badań w kilku niezależnych miejscach stwierdzono, że jest to tkanka tkankę mięśnia sercowego, człowieka cierpiącego, w agonii.
         We Francji bardzo znana jest mistyczka Marta Robin, zmarła niedawno w 1981 r. Przez 52 lata żyła tylko Komunią św., nic w ty czasie nie jadła ani nie piła. Utraciła zdolność przełykania. W niewytłumaczalny sposób przyjmowała Ciało Pańskie. Jak tylko ksiądz zbliżył święte postacie do jej ust, sana Komunia jakby się wyrywała z jego ręki i znikała w jej ustach. Na ciele Marty pojawiły się stygmaty, była badana przez wiele lekarzy, odizolowana, badana w kilku klinikach… Bardzo cierpiała, twierdziła jednak, ze wszystkie cierpienia wynagradza jej radość przyjęcia Komunii św. Pomogła w swoim życiu ok. 100 tyś. osób, którzy do niej przychodzili we wszystkich potrzebach.
         P. Jezus chciał zawsze być blisko każdego człowieka. Był blisko ludzi cierpiących, chorych, głodnych, opuszczonych, nie kochanych, był blisko nawet grzeszników…wszystkim pomagał i objawiał dobroć kochającego Boga. Z tej wielkiej miłości do nas i pragnienia bycia z nami P. Jezus ustanowił Najświętszy Sakrament, Eucharystię. Pozostał z nami na zawsze, bo Najść. Sakr. to prawdziwy, cały, zmartwychwstały Jezus pod postacią chleba i wina.
         Dawniej nasi ojcowie, wchodząc do kościoła klękali i z wielką wiarą mówili: Niechaj będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament, prawdziwe Ciało i Krew naszego Pana Jezusa Chrystusa. My podobnie czynimy, przychodzimy do kościoła z wiarą, że tu mieszka Jezus , że na nas oczekuje w tajemnicy Najść. Sakr.. Ten Jezus z Ewangelii, z Betlejem, z góry Tabor; Ten, który mówił o synu marnotrawnym, Ten z Wieczernika,  z Kalwarii i Ten – Zmartwychwstały! Obecny jest Jezus, który nas zbawił za cenę swojej męki i krwi. Obecny jest, aby nas zbawiać aż do końca świata. On jest obecny dzięki wierze Apostołów, dzięki wierze Kościoła, dzięki naszej wierze. Dla Jego obecności wzniesione zostały wszystkie kościoły świata i ten, w którym teraz jesteśmy.
         Św. Jan Paweł II ostatnią swoją na ziemi procesję na Boże Ciało w r. 2004 prowadził już na wózku inwalidzkim, na samochodzie, bo nie mógł się już sam poruszać. Przed nim, na klęczniku była umieszczona monstrancja. Prosił ceremoniarzy, aby mu pomogli uklęknąć przed Najświętszym Sakramentem. Gdy delikatnie mu perswadowali, że droga nie jest równa i mógłby stracić równowagę, wtedy on z naciskiem i mocą powiedział: „Tu jest Jezus! Ja muszę przed Nim klęknąć”.
         A my? Jak klękamy? Gdzie stoimy w czasie Mszy Świętej? Czy postawą naszego ciała uwielbiamy Boga? Powinniśmy się modlić na stojąco, klęcząc, albo siedząc. Różne są zwyczaje parafiach a zalecane jest, aby klęczeć dwa razy na Mszy św.: na Podniesienie, kiedy Jezus zstępuje na ołtarz i na Komunię św. Nigdy nie powinno się kucać w kościele, ta postawa jest niegodna miejsca najświętszego, kto nie może klęczeć, niech się modli w postawie stojącej.
         Dawniej Komunię św. przyjmowało się przy balaskach nakrytych białym obrusem, na kolanach. Dzisiaj najczęściej na stojąco. W wielkich kościołach wierni podchodzą do ołtarza, w naszym ciasnym kościele Komunię św. udzielamy przez kościół, ale bardzo prosimy, aby ustawiać się w dwóch szeregach, znakiem naszego pragnienia przyjęcia Pana powinny być złożone ręce, albo ręce na sercu.
Wzruszająca jest historia rozbitego statku w pobliżu fiordów norweskich. Podczas sztormu statek rozbił się o skały przybrzeżne i zatonął. Po ustaniu burzy przybyła w to miejsce ekipa ratownicza i przez kilaka dni poszukiwała zaginionych. Po kilku dniach na przybrzeżnej skale znaleziono matkę z małym dzieckiem. Matka już nie żyła, ale dziecko było całe i zdrowe. Oto kochająca matka ranna i osłabiona po sztormie, nie mając pokarmu własną krwią utrzymała dziecko przy życiu. Wyczerpana umarła, ale ocaliła dziecko. Historia owej matki przypomina nam inną, ważniejszą scenę, jaka miała miejsce na Kalwarii. Chrystus oddał swe życie, byśmy odzyskali życie wieczne.
Ta historia przywodzi na pamięć tysiące innych faktów, jakie dzieją się codziennie w szpitalach. Dzięki krwi żywych i zdrowych ludzi – przedłuża się życie i ratuje umierających. Są nawet tzw. banki krwi, gdzie jest gromadzona ludzka krew, by w razie potrzeby można było przeprowadzić transfuzję krwi dla ratowania zagrożonego życia. Oddawanie swojej krwi jest bardzo pięknym i szlachetnym czynem, a transfuzja tej krwi to szlachetny i dobroczynny wynalazek, ale daleko cenniejszym jest „Bank” Ciała i Krwi Chrystusa. Tym „Bankiem” jest Eucharystia. Każdy kościół ma tabernakulum, w którym przechowuje Najświętsze Postacie. Wszyscy mogą z niego czerpać i korzystać codziennie. Ten zapas jest niewyczerpany, bo niewyczerpane jest Boże miłosierdzie.
Aby transfuzja krwi była skuteczna, musi być zgodność grup krwi. Organizm przyjmujący krew, musi ją asymilować. W przeciwnym razie transfuzja będzie daremna.
Podobnie jest i z tą Boską „transfuzją”. Konieczna jest współpraca i współudział z naszej strony. Powinniśmy przyjmować Chr. w łasce uświęcającej, do czystego i kochającego serca, ozdobionego naszą miłością i wiarą, a po Komunii św. mamy naszego niebieskiego Gościa adorować, uwielbiać, rozmawiać z Nim. Tylko tak przyjęta Komunia św. uświęci nas, przemieni i stanie się dla nas pokarmem na życie wieczne i gwarancją chwalebnego zmartwychwstania. Amen

Print Friendly, PDF & Email
18 czerwca 2020 | Aktualności, Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann