menu close menu

Kazanie z 18 N. zw. 2020

         Czytana dziś Ewangelia przedstawia nam zadziwiający widok: aż pięć tysięcy mężczyzn gromadzi się wokół Jezusa, razem z kobietami i dziećmi mogło ich być razem nawet do dwunastu tysięcy. Wszyscy oni opuścili swoje domostwa, swój dobytek, swoje codzienne zajęcia… i poszli za Jezusem. Tak bardzo byli Nim zafascynowani, że trwali przy Nin kila dni i nawet zapomnieli o jedzeniu. Czego szukali?
         Na pewno nie szukali bogactwa ani darmowego jedzenia, bo przecież ubogi Nauczyciel niczego nie posiadał. Szukali uzdrowienia, pociechy, prawdy, sensu życia… szukali szczęścia… tego wszystkiego, czego szuka cała ludzkość przez wszystkie wieki, czego także i my szukamy.
         P. Jezus w sposób cudowny nakarmił ich chlebem i rybami, podstawowym pokarmem mieszkańców Galilei, nie tylko z litości,  aby nie ustali w drodze, aby posileni wrócili do siebie, ale po to, aby ich przygotować do jeszcze większego cudu, jakim jest Najśw. Sakrament, Komunia św., prawdziwy Chleb Życia, pokarm nieśmiertelności, zadatek zmartwychwstania.
         I w tajemnicy Eucharystii P. Jezus Zmartwychwstały nieustannie przebywa z nami, za nas się ofiaruje i jest naszym pokarmem. Tu nieustannie dokonuje się „cud rozmnożenia” Bożej obecności, Bożej miłości. Tam w Galilei było jedno rozmnożenie, aby zaspokoić głód ciała, aby nakarmić kilkanaście tysięcy zgłodniałych. 
         Teraz na wszystkich ołtarzach świata przychodzi do nas nieustannie sam P. Jezus, aby nas uświęcać, umacniać, aby zaspokoić największy głód człowieka: głód Boga i głód życia. Tam, gdzie jest kapłan tam sprawowana jest Eucharystia. 
         Kiedy rozpoczynał pontyfikat św Jan Paweł II na świecie było ok. 750 milionów katolików, a kapłanów 410 tyś.,  dzisiaj jest ok. 1.350 mil., czyli liczba wierzących prawie się podwoiła a kapłanów  ubyło (jest ok. 400 tyś.). Dlatego na świecie jest tak wielki brak kapłanów i bark eucharystii, zwłaszcza na zachodzie. W Polsce mamy wystarczającą ilość kapłanów, ok. 24.800, z czego w parafiach posługuje ok. 20.500. Niestety u nas również nie ma wielu powołań, zmniejsza się liczba kapłanów.
         A powołaniem kapłana jest przede wszystkim prowadzenie ludzi do Jezusa, niesienie Jezusa innym… aby wszyscy Go pokochali, zbliżyli się do Niego, żyli w przyjaźni z Jezusem, aby stawali się podobnym do Niego.
         A Jezus jest tak blisko, czeka, uzdrawia nasze serca, daje nam siebie… Tylko często nasza wiara jest słaba i dlatego opuszczamy Mszę św., i dlatego niektórzy tak rzadko i bez żarliwości przystępujemy do Stołu Pańskiego. To też jest nas księży największe zmartwienie, największa porażka, kiedy widzimy obojętność na Jezusa, na Jego eucharystyczną obecność.  
         Pewien święty, pytany, przez wątpiącego w tajemnice Eucharystii: Jak może zamieszkać cały P. Jezus, Bóg niegraniczony w tak małej Hostii? Święty odpowiedział: „Widzisz te górę? Jest wielka. A słońce jeszcze większe. Otóż: góra i słońce i tysiące drzew i domów mieszczą się w twoim małym oku. Dlaczego więc Jezus, Bóg Wszechmogący nie mógł by się zmieścić w małej hostii?” A w jaki sposób jeden Jezus  może mieszkać równocześnie w tylu kościołach świata i w tylu sercach, które Go przyjmują?  Święty odpowiedział: „Gdy zgromadzi się w kościele nawet tysiąc osób a ja powiem jedno słowo. Każda osoba usłyszy to słowo. Jedno słowo potrafi zamieszkać w tysiącach umysłów. Dlaczego więc Jezus nie może zamieszkać jeden i ten sam w milionach serc swoich wiernych?”
Kto chce się zbawić musi się spotkać z Jezusem. Nie tylko o Nim słyszeć, ale Jemu zaufać, zawierzyć, zaprzyjaźnić się z Nim, posilać się Jego Przenajświetszym Ciałem. Jezus nieustannie nam przypomina „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Kto spożywa moje Ciało  trwa we Mnie, a Ja w nim.  Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie.”

Print Friendly, PDF & Email
4 sierpnia 2020 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann