menu close menu

Kazanie z 19 N.zw.

Późniejszy kard. Kozłowiecki prawie całą wojnę, (ponad pięć lat) przeżył w więzieniach i obozach zagłady: w Wiśniczu, na Montelupich, a od 40 r. w Oświęcimiu i Dachau (Priesterblock – ponad 2.700 księży) po wojnie w swoich wspomnieniach opisał cierpienia obozowe. Pisze, że wszyscy więźniowie każdego dnia mieli dwa najgorętsze pragnienia: żeby, uniknąć bicia i kopania przez Niemców i żeby za karę nie pozbawiono ich codziennej porcji chleba.
Bo chleb był w obozie prawdziwym skarbem, nie tylko zaspakajał, przynajmniej częściowo straszliwy głód i dawał nadzieję przeżycia do następnego dnia, ale był również jakby waluta obozową. Za kawałek chleba można było kupić lekarstwo, odzież, papierosy czy zapłacić za wyświadczoną pomoc. Wszyscy bali się głodu, tortur, bicia a najbardziej bali się śmierci. Woleli żyć tu na ziemi, w strasznych warunkach, jakby w piekle obozowym, aniżeli umierać.
Głód, potrzeba chleba, pokarmu i strach przed śmiercią jest czymś naturalnym, każdy człowiek potrzebuje chleba; każdy boi się śmierci, każdy chce żyć; nie tylko zdrowy i młody, ale i stary i schorowany, ranny i cierpiący, wierzący i niewierzący, bogaty i biedny…
Kiedy P. Jezus nauczał o życiu wiecznym, o przyszłym zmartwychwstaniu, ludzie gromadzili się, aby słuchać Jego pełnych nadziei słów. Zainteresowanie było tym większe, że w St. Testamencie prawda o życiu po śmierci nie była w pełni objawiona. Jeszcze Jezus nie zmartwychwstał.
A mówił rzeczy zdumiewające: „Zaprawdę powiadam wam: Kto wierzy we Mnie ma życie wieczne. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki… Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.”
Zapowiedź życia wiecznego, wskrzeszenia w dniu ostatecznym, podobała się tłumom. Gorszyli się jednak, kiedy Jezus mówił, że zstąpił z nieba i że Jego Ciało jest chlebem życia. I szemrali przeciwko niemu, czyli wątpili w Jego boskie pochodzenie, bo znali Jego rodzinę…i w sens Jego nauki. Zwłaszcza trudne były do przyjęcia słowa, że Jezus jest chlebem życia, że Ciało Jego jest pokarmem a Krew Jego jest napojem dającym życie wieczne.
Podobnie jak Żydom nam również podoba się prawda o życiu wiecznym, o powszechnym zmartwychwstaniu, o radości nieba… I podobnie jak Żydom wielokrotnie brakuje nam wiary w to, że Jezus jest z nami pod postacią chleba, że jest to chleb boski, święty, że jest to sam Jezus Zmartwychwstały, który zbawia nas w Najśw. Sakramencie. I dlatego:
– opuszczamy Mszę św. niedzielną albo biernie, bez skupienia w niej uczestniczymy,
– za mało modlimy się w ciszy własnych serc w kościele,
– na adoracji w pierwszy czwartek i przy innych okazjach jesteśmy nieobecni,
– za mało cenimy sobie Komunię św.
P. Jezus przypomina nam dzisiaj te wielkie prawdy wiary. Zaprasza nas do siebie, do uczestniczenia w Jego Boskim życiu. Nie chce, abyśmy cierpieli duchowy głód, staje się naszym chlebem codziennym, który zaspokaja wszystkie pragnienia ludzkiego serca i jest pokarmem na życie wieczne.
Prośmy o umocnienie naszej wiary i módlmy się słowami św. Tomasz a z Akwinu:
1. Zbliżam się w pokorze i niskości swej,
Wielbię Twój majestat, skryty w Hostii tej,
Tobie dziś w ofierze serce daję swe,
O, utwierdzaj w wierze, Jezu, dzieci Twe.
2. Mylą się, o Boże, w Tobie wzrok i smak,
Kto się im poddaje, temu wiary brak,
Ja jedynie wierzyć Twej nauce chcę,
Że w postaci chleba utaiłeś się.
7. Pod zasłoną teraz, Jezu, widzę Cię,
Niech pragnienie serca kiedyś spełni się,
Bym oblicze Twoje tam oglądać mógł,
Gdzie wybranym miejsce przygotował Bóg. Amen

Print Friendly, PDF & Email
20 sierpnia 2018 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann