menu close menu

Kazanie z 26 Niedzieli rok B 2018

Najsłynniejszą rzeźbą świata jest słynna Pieta w bazylice św. Piotra na Watykanie. Powstała pod koniec XV w. (jak nasz kościół) a jej twórcą jest Michał Anioł. To genialne dzieło przedstawia Maryję trzymającą w ramionach zdjętego z krzyża Jezusa. Rzeźba odznacza się wyjątkową harmonią i pięknem, stanowiąc klasyczny przykład renesansowego podejścia do dzieła sztuki.
21 maja 1972 roku, w dzień Zielonych Świąt, Pieta ta została uszkodzona przez szalonego australijskiego geologa, który uderzył ją kilkadziesiąt razy młotkiem, odłupując prawe ramię Maryi aż do łokcia, łamiąc nos i uszkadzając twarz. Po ataku dzieło zostało starannie odrestaurowane przez najlepszych konserwatorów świata i zwrócone na swoje miejsce w Bazylice Św. Piotra. Najwierniejszą kopię rzeźby, według której zrekonstruowano twarz, odnaleziono w Polsce, w poznańskim kościele Matki Boskiej Bolesnej.
To bezsensowne i szalone uszkodzenie tak wspaniałego dzieła jest obrazem działania gorszyciela. Dziecko, jego charakter, jego wiara, jego miłość i niewinność, jest wielkim arcydziełem kształtowanym przez samego Boga, a także przez rodziców, rodzinę, Kościół, wychowawców, przez otaczający go świat… I nagle przychodzi gorszyciel i nakłaniając do zła, pokazując złe przykłady, złe obrazy, przemoc, bezwstydne postępowanie…oszpeca wnętrze człowieka, niszczy jego niewinność, plami jego wyobraźnię…co prowadzi do złego postepowania.
Atak szaleńca na pietę watykańską trwał kilka minut a naprawa zajęła aż poł roku. Przywrócenie piękna i porządku w sercu dziecka zgorszonego przez grzech trwa jeszcze dłużej, nieraz całe lata…
Zgorszenie jest także podobne do zakażenia, infekcji organizmu. Zły przykład, złe słowo, gorszący film…jest jak wirus czy bakteria, która powoduje chorobę.
Człowiek dorosły, dojrzały potrafi się obronić, odrzucić zło. Jest jak zdrowy, mocny organizm, który potrafi zneutralizować zarazki, a dziecko, człowiek młody, jest podatny na wszystkie złe wpływy i bezbronny wobec gorszycieli.
Dlatego P. Jezus powiedział bardzo mocne słowa: „Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze.” (Mk 9, 42)
Również surowe są dalsze słowa Jezusa. Lepiej wg Niego jest pozbyć się ręki, nogi czy oka, jeśli by one były powodem zgorszenia, niż pod ich wpływem popełnić grzech. Te żądanie jest bardzo trudne i nie należy brać go dosłownie. W czasach Apostołów też było wiele zgorszeń. Ewangelia czy pisma Apostołów nie wspominają, że ktoś obciął sobie rękę czy wydłubał sobie oko.
P. Jezus pragnie, abyśmy mieli zdrowe i nieokaleczone ciało, ale jeszcze bardziej pragnie, abyśmy odrzucili od siebie wszystko, co gorszy dzieci, młodzież, nas dorosłych. Ręka, noga czy oko…z natury są niewinne, mogą stać się narzędziami zła lub dobra. Zło jest w nas, w naszych myślach, pragnieniach, uczuciach…Prawdziwa poprawa to zmiana naszego serca, to przemiana wewnętrzna…abyśmy, myśleli, pragnęli, kochali jak sam P. Jezus. A wtedy nasze postepowanie będzie dobre, nie staniemy się przyczyna zgorszeń.
Zamykane są drzwi i okna banków, sklepów, domów…aby złodziej nie wszedł do środka, nie zabrał albo nie zniszczył naszego mienia. Drzwiami i oknami nasze duszy są przede wszystkim nasze oczy. Czy strzeżemy naszego wzroku. Czy wiemy co dzieci oglądają w telewizji, na tabletach i smar fonach.
W naszej diecezji mamy dzisiaj niedzielę synodalną. Zastanawiamy się nad problemem wychowaniem dzieci i młodzieży. Pierwszym obowiązkiem rodziców i rodziny jest dobre wychowanie swoich dzieci. Wychowywać to pomagać dzieciom młodzieży, aby nauczyły się myśleć, kochać, modlić, pracować…Na swej drodze ku dojrzałości młodzi potrzebują obecności dorosłych, którzy potrafią kochać i wymagać. Od dobrego wychowania zależy całe nasze życie. Jesteśmy takimi jak nas wychowano, życie nasze toczy się drogami wyznaczonymi w dzieciństwie.
Pragnę podziękować rodzicom, którzy wychowują swoje dzieci, wymagają szacunku dla siebie i innych, uczą pracowitości, odpowiedzialności, dają im przykład pobożności, przyprowadzają dzieci do kościoła w niedzielę i w tygodniu, na Różaniec (teraz w październiku) do służenia aspirantów…Uczą dobrego zachowania w kościele: aby dziecko było blisko ołtarza, aby uważało, aby ustąpiło miejsca w ławce osobom starszym…Nieraz brakuje nam życzliwości i uprzejmości nawet w kościele.
Nie dajmy złego przykładu dzieciom, ale bądźmy dla nich zastępcami Boga na ziemi. Bądźmy podobni do samego Jezusa a wtedy na pewno dobrze wychowamy nasze dzieci. Amen

Print Friendly, PDF & Email
1 października 2018 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann