menu close menu

Kazanie z 33 Niedz. C 2019

Słynny Francuski uczony prof. Leyeune opisał historię pewnej austriackiej rodziny. Urodziło się tam dwoje dzieci: dziewczynka z upośledzeniem umysłowym i w pełni zdrowy chłopiec. Dzisiaj w Europie Zachodniej nie dano by tej dziewczynce prawa do życia, na pewno byłaby zabita jeszcze przed urodzeniem, a chłopcem by się szczególnie opiekowano. Ta dziewczynka urosła, chodziła do szkoły, a kiedy jej mama została sparaliżowana, to właśnie ona, mimo własnego upośledzenia, opiekowała się nią przez pięć lat, aż do śmierci (w 1907 r.). Zdrowy zaś syn (podobnie jak jej zdrowe rodzeństwo), nie chciał opiekować się chora matką,  opuścił dom rodzinny, wyjechał w świat, chciał zostać malarzem a później zajął się polityką. Znamy go dobrze, nazywał się Adolf Hitler.
W kończącym się roku liturgicznym czytania, Ewangelia przypominają na  o rzeczach ostatecznych: o końcu świata, o śmierci, o czekającym nas sądzie Bożym. Najważniejsze dla P. Boga nie będzie to, co w życiu osiągnęliśmy, lecz jak wiele dobra uczyniliśmy dla drugiego człowieka. Na sądzie Bożym, jedynym w pełni sprawiedliwym, nie będzie się liczyć to, co jest tak bardzo cenne na świecie; kariera, sława, pieniądze, przyjemności, sukcesy…lecz zwykła ludzka dobroć wynikająca z wiary i wierności Bogu i własnemu sumieniu.
Droga do nieba to nie wyścig w którym liczy się inteligencja, uroda, przebojowość, cwaniactwo, przebiegłość, kłamstwo, przemoc …(to jest prosta doga do piekła), a wielu taka drogę wybiera. Do nieba dostaną się ci, którzy na ziemi pracują na marę swoich sił, pokornie służąc swojej rodzinie, potrzebującym a siłę  do dobrego życia czerpią z przyjaźni z Jezusem, jedynym Zbawicielem świata. Wszystko, co jest na świecie ma swój początek i koniec. Wszystko jest czasowe, wszystko przemija. Tylko P. Bóg jest wieczny.
Kilka dni przed swoją męką P. Jezus wychodził z uczniami ze świątyni Jerozolimskiej.  Uczniowie zachwycali się świątynią, była ona dla nich znakiem wielkości Izraela. Rzeczywiście była wspaniała. Fundamenty zbudowane były z olbrzymich ociosanych kamieni, największe ważyły ponad 300 ton (wymiary: długość 13 m, szerokość 5, wysokość 3, przetrwały do dziś), niektóre budynki miały nawet 150 m wysokości, a pokryte były złota blachą.
Podziw uczniów przerywa Jezus ostrzeżeniem, że przyjdzie czas, że z wszystkiego nie pozostanie kamień na kamieniu. Słowa te spełniły się szybko, 35 lat po śmierci Jezusa. Rzymianie zdobyli Jerozolimę i zburzyli świątynię. Ta katastrofa jest dla Jezusa obrazem końca świata i prześladowań uczniów Chrystusa.  Jezus nie obiecuje nieba na ziemi, ale prześladowanie i cierpienie z powodu Ewangelii.
Wspomniany zdrowy chłopiec z Austrii Adolf, szczególnie nienawidził Chrystusa i chciał zbudować nowy, szczęśliwszy świat bez Boga. (Podobne palny ma dzisiaj  oficjalna propaganda lewicowa, popierana przez Unię Europ.). W planach Hitlera było zniszczenie także katolickiej Polski, zaczął od duchowieństwa. Przed wojną Polska miała 11.753 księży. Po zajęciu Polski przez Niemców represjami objęto 6.367 księży, z których 2.801 poniosło śmierć męczeńską. Naśladowanie Jezusa nie jest łatwe, wiąże się z krzyżem i wyrzeczeniem. Jednak tylko Chrystus daje nam prawdziwą wolność, prawdziwą radość, tyko z Chrystusem krzyż ma sens i radosny cel: niebo, życie wieczne.
P. Jezus zapowiadając uczniom prześladowanie, dał im również zapewnienie, „że włos z głowy im nie spadnie, że przez swoja wytrwałość ocalicie wasze życie.” Mógłby ktoś zarzucić Jezusowi, że słowa te się nie sprawdziły, że nie tylko włosy spadają z głowy Jego wyznawcom, ale całe głowy, a ciągle  tylu wiernych traci życie za swoją wiarę. (Dzisiaj prześladowanych jest na świecie ponad 200 milionów chrześcijan, w 116 krajach świata, w ubiegłym roku co najmniej 105 tyś. chrześcijan oddało życie za Chrystusa, co 5 minut ginie jeden chrześcijanin). P. Jezus, nie mówi o włosach i życiu ziemskim, ale w sposób obrazowy i jasny dla ludzi  Jego czasów, o życiu wiecznym, bo: „Ten, kto miłuje swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli kto Mi służy, uczci go mój Ojciec.

Print Friendly, PDF & Email
19 listopada 2019 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann