menu close menu

Kazanie z 5 Niedzieli zwykłej, rok C, 2019

Powołanie
W 1996 r. św. Jan Paweł II świętował złoty jubileusz kapłaństwa. Z tej okazji spisał swoje wspomnienia w książce „Dar i tajemnica”. Opisuje tam swoje studia, młodzieńcze fascynacje literaturą i teatrem, spotkania z różnymi ludźmi, bolesne przeżycia wojenne i swoje powołanie. Napisał, że przeżył jakby wewnętrzne olśnienie, wewnętrzny głos, który bardzo mocno wołał: P. Bóg chce, abyś został kapłanem. Równocześnie świadom swoich słabości, był pełen obaw i lęku, czy podoła tak trudnemu zadaniu.
Podobne było ze św. Piotrem. Prowadził spokojne życie rybaka. Miał rodzinę, przyjaciół, razem łowili ryby, dbali o łodzie i sieci, handlowali złowionymi rybami. W ten uporządkowany świat Piotra wkracza Jezus. Zachwycił go swoją nauką, dobrocią i również cudownym połowem ryb. Zastanawia nas zachowanie Piotra, nie ciszy się, że złowili wiele ryb, nie skacze z radości…ale przerażony upada przed Jezusem, uznaje swoją grzeszność, prosi, aby P. Jezus odszedł od niego. A Jezus nie odszedł, ale mu powiedział „nie bój się” i go powołał. Piotr i jego wspólnicy Jakub, Jan, Andrzej zostawili łodzie, sieci, ryby… całe swoje dotychczasowe życie i poszli za Jezusem.
Jak wiemy dobrze, ich życie nie było łatwe, nieraz zawodzili Jezusa…ale ostatecznie zdobyli dla Chrystusa świat, stali się fundamentem Kościoła, dokonali cudownego połowu ludzi dla Boga, dla nieba…
I podobnie jest przez całe wieki; Chrystus przychodzi do nas, zbawia nas przez posługę kapłanów. To oni odpowiadając na to samo zaproszenie, które zostało skierowane do Piotra, stają się rybakami ludzi, budowniczym królestwa Bożego. To kapłani, z ludu wzięci, grzeszni i słabi, upadający, stają się pomostami łączącymi niebo z ziemią, pośrednikami Bożego przebaczenia, rozdawcami łask, świadkami Bożej prawdy…dokonują tak wielkich dzieł, bo jest z nimi Jezus, bo działają Jego mocą i w Jego imieniu.
P. Jezus nieustannie powołuje, nieustannie sieje ziarno powołanie. Lecz niestety, „wielu jest powołanych, lecz mało wybranych.” To ewangeliczne ziarno powołania potrzebuje odpowiednich warunków, aby zapuściło korzenie w sercu powołanego i wydało błogosławiony plon.
Powołanie rozwija się przede wszystkim w dobrych rodzinach w których żyje się wiarą i miłością, w których jest wspólna modlitwa, w których żyję się ewangelią na co dzień i doświadcza bliskości Boga. Obecnie wiele rodzin i wspólnot parafialnych jest zlaicyzowanych, zarażonych postawą wygody i łatwej przyjemności, zanika rodzinna modlitwa, dzieci wychowywane są na egoistów, niezdolnych do poświęcenia i ofiary. Stąd też tak wielki kryzys powołań.
Każde powołanie ma też źródło w modlitwie. Trzeba nam prosić Chrystusa, Pana żniwa, aby posłał nowych robotników na swoje pola. Powołanie to również wielki dar Boży dla rodziny, wielka łaska. Św. Jan Bosko powiedział: „Największy dar, jaki Bóg mógł dać rodzinie, to powołanie do kapłaństwa. Kiedy syn opuszcza rodziców, aby być posłusznym swemu powołaniu, sam Jezus zajmuje jego miejsce w rodzinie”.
Dziękując dziś Bogu za to, że mamy kałanów prośmy Chrystusa, Dobrego Pasterza, aby z troską i miłością popatrzył na naszą młodzież, aby wzbudził w sercach młodych pragnienie poświęcenia się Bogu i zbawieniu świata. Amen

Print Friendly, PDF & Email
2 marca 2019 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann