menu close menu

Kazanie z Niedzieli 28. lutego 2016

Przerażająca jest kruchość ludzkiego życia. Prawie codziennie słyszymy komunikaty o czyjejś nagłej śmierci; nie tylko osób nam obcych i dalekich, ale także nam bliskich, znanych i kochanych; nie tylko starszych i schorowanych, ale również młodych i zdrowych.
Ewangelia dzisiejsza przypomina nam dwa takie wydarzenia z czasów Pana Jezusa: niespodziewana śmierć Galilejczyków, którzy znaleźli śmierć w czasie modlitwy; gdy składali ofiary; zostali zmasakrowani przez Piłata, ich krew zmieszała się z krwią zwierząt ofiarnych. Również 18 ludzi na których zwaliła się wieża w Siloe znalazło śmierć niespodziewanie.
Te smutne wydarzenia przypomniał słuchaczom Pan Jezus, aby ich wezwać do nawrócenia. „Jeśli się nie nawrócicie wszyscy podobnie zginiecie !” Nie chodzi tu o same umieranie, ale o okoliczności. Nagła śmierć, niespodziewana może spotkać każdego i dlatego mamy być zawsze na nią przygotowani przez prawdziwe nawrócenie, przez szczerą pokutę.
Śmierć sama w sobie nie jest tragicznym, jest czymś naturalnym. Każda śmierć jest przecież odejściem do domu kochającego Ojca, do Boga który pragnie każdego człowieka obdarzyć szczęściem bez granic. Jest wstępem do życia wiecznego, modlimy się też o dobrą śmierć. Nieszczęściem i największą tragedią człowieka jest śmierć nieprzygotowana, bez łaski uświęcającej, w grzechu ciężkim, takie odejście prowadzi do śmierci wiecznej.
Dlatego prawdziwe nawrócenie to przede wszystkim powrót do Boga, do przyjaźni z Bogiem, to  życie w stanie łaski uświęcającej.
Jedyną drogą do Boga, do życia, do  zbawienia jest Jezus Chrystus jedyny Odkupiciel człowieka. Adorujemy Jezusa, Jego krzyż, pokorę, cierpliwość, poświęcenie za grzeszników. Jesteśmy zachwyceni pięknem i prawdą Ewangelii. Cieszymy się Jezusem chwałą Jego zmartwychwstania… ale to za mało. Prawdziwe nawrócenie to naśladowanie Jezusa, to kroczenie tą drogą którą szedł Jezus, nawet wtedy kiedy ta nasza droga jest drogą krzyżową. To ciągła świadomość, że Jezus jest z zawsze z nami, to stawianie sobie pytania: jak Jezus by postąpił na moim miejscu, czy nasze słowa czyny są zgodne z Jego świętą wolą, czy ktoś patrząc na nasze życie zobaczy Jezusa? „Idąc przez życie zostawiasz ślad, Czy ktoś idącym śladem dojdzie do Boga?”
Wezwanie do nawrócenia ilustruje jeszcze Jezus obrazem drzewa figowego. W Palestynie owoce figi należą do ważnych artykułów spożywczych. Figowce rosną nawet na terenach suchych i kamienistych, a owocują dwa razy w roku. W Ziemi Św., nie ma lasów, jest trudno o drewno. Jeżeli więc drzewo nie owocowało to było wycinane i przeznaczone na opał. Ewangeliczny gospodarz w rozmowie z ogrodnikiem skarży się, że już trzy lata przychodzi i nie znajduje owoców. W takim wypadku należy je wyciąć. Prośba, aby je pozostawić jeszcze na rok to obraz dobroci i cierpliwości Boga.
Pan Bóg tak cierpliwie czeka na naszą przemianę, na dobre owoce naszego życia. Swoja łaską nas wspomaga, jakby użyźnia glebę tego Bożego ogrodu a nawrócenie to nie tylko zerwanie z grzechem ale to przede wszystkim nasze dobre postępowanie, szlachetne owoce dobrego życia. To uczynki miłosierdzia co do duszy i co do ciała, bo tylko miłosierni dostąpią Bożego miłosierdzia, bo mamy być „miłosierni jak Ojciec”.
Jeżeli do tej pory owoców nie przynosiliśmy to Bóg dzięki wstawiennictwu Jezusa daje nam kolejną szansę, kolejny Wielki Post, rok Miłosierdzia…
„Jeżeli się nie nawrócicie wszyscy…zginiecie.”
„Nie zamykajmy serc, Zbawienia nadszedł czas.
Gdy Chrystus puka do Twych drzwi, Może ostatni już raz”. Amen

Print Friendly, PDF & Email
3 marca 2016 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann