menu close menu

Kazanie z Niedzieli Wielkanocnej

Wielkanoc 2016
Dla nas, współczesnych wyznawców Jezusa, dzień dzisiejszy to największe święto roku, to radość ze zmartwychwstania Chrystusa, to wielka nadzieja płynąca z prawdy o zwycięstwie Życia i Miłości.
Dla Apostołów natomiast dni po śmierci Jezusa to był najsmutniejszy czas. Siedzieli we Wieczerniku zamknięci ze strachu, że i oni będą prześladowani… a może straceni jak ich Mistrz. Rozmyślali nad tym co się wydarzyło, ich wiara w Jezusa była poddana największej próbie. Co prawda Jezus zapowiadał swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie, ale oni w bólu i strachu o wszystkim zapomnieli. Niektórzy wątpili, może nawet żałowali, że zaufali Nauczycielowi. Zastanawiali się nad swoja przyszłością. Zamierzali pewnie po świętach Paschy wrócić do Galilei, do swych dawnych zajęć…
Te ich smutne rozważania przerwało przybiegnięcie Marii Magdaleny z wieścią o pustym grobie. Wtedy opamiętali się, coś w nich ożyło, a Piotr i Jan, najważniejsi Apostołowie pobiegli do grobu. Jan był młodszy, więc pierwszy przybył do grobu… ale nie wszedł do środka… poczekał na Piotra… może się bał, a może chciał uszanować pierwszego z Apostołów.
Piotr natychmiast wchodzi do grobu za nim Jan. Rzeczywiście, Maria Magdalena miała rację, nie ma ciała Jezusa, leżą płótna w które było owinięte. Chusta z głowy starannie złożona, a całun, w którym było zawiązane pozostawał nierozwiązany, jakby się zwłoki z niego ulotniły. Nie może tu być kradzież ciała, złodziej zabrałby je z płótnami, a nawet jakby je rozwiązał rzucił by płótna bezładnie. Normalnie złodzieje nie zostawiają po sobie porządku. Wtedy Jan uwierzył, jeszcze przed spotkaniem z Jezusem. „Ujrzał i uwierzył.” Pusty grób stał się miejscem narodzin wiary w zmartwychwstanie.
Potem Jezus ukazał się Marii Magdalenie, Niewiastom, wiele razy Apostołom… w końcu wszyscy oni uwierzyli w prawdę o zmartwychwstaniu. Stali się świadkami zmartwychwstania, dla tej prawdy oddali swoje życie.
Zmartwychwstanie to nie wskrzeszenie, to wejście w nowy sposób życia. Ciało Jezusa zostało uwielbione, przemienione, stało się jaśniejące, uduchowione, nie podlegało cierpieniu ani śmierci.
Dlaczego Maria Magdalena, Apostołowie czy Uczniowie idący do Emaus nie mogli od razu rozpoznać Jezusa? Ponieważ ciało Chrystusa było przemienione, uwielbione, Jezus już nie jest ograniczony prawami fizyki, ani czasem i przestrzenią; wchodzi przez zamknięte drzwi, pojawia się i znika… Ne ukazuje się wszystkim tylko wybranym osobom, ale świadków biblijnych zmartwychwstania jest wielu, jak wyjaśnia św. Paweł widziało Go nawet pięćset osób równocześnie.
Przez ten cud Pan Jezus udowodnił, że jest Bogiem, że jego Ewangelia jest prawdziwa, że i nas kiedyś wskrzesi, że my będziemy ożywieni i przemienieni. Zmartwychwstanie to nadzieja, to sens i cel naszych ziemskich zmagań: pracy, cierpienia, poświęcenia dla innych… wszystko po to „by się zmartwychwstało”. Zmartwychwstanie to odpowiedz Miłosiernego Ojca przez swojego Syna na wszystkie nasze pytania i wątpliwości.
Kilka lat temu w instytucie medycznym (Alcour Life Exstensin) w Arizonie zostało zamrożonych w płynnym azocie 27 osób. Ci ludzie nieuleczalnie chorzy, dali się zamrozić bo uwierzyli, że nauka kiedyś odkryje lekarstwo na ich chorobę i będą mogli jeszcze trochę pożyć. Zapłacili za zamrożenie po 120 tyś. $. Zrobili tak bo jak sami mówili „że chcą żyć, nie chcą umierać.”
My też chcemy żyć, nie chcemy umierać, takie pragnienie Pan Bóg wpisał w nasze serca. Ale chyba nikt z nas nie chciałby się poddać zamrożeniu w nadziei na przedłużenie ziemskiego życia o kilka lat. Nasze pragnienia są inne, my chcemy żyć wiecznie.
I zmartwychwstanie Jezusa jest dla nas najwięjszą pociechą i gwarancją naszego zmartwychwstania, i życia wiecznego.
Jezus żyje, Jezus  jest zmartwychwstaniem i życiem, Jezus prowadzi do pełni życia. Amen, Alleluja

Print Friendly, PDF & Email
29 marca 2016 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann