menu close menu

Kazanie z Niedzieli Wniebowstąpienia Pańskiego

W klasztorze w Strasburgu umierał młody zakonnik, zasmuceni bracia modlili się za niego. Nieoczekiwanie konający otworzył oczy i powiedział: „Nie płaczcie, ja idę do Boga. Czuję się jakbym za małe pieniądze kupił wspaniały pałac. Otrzymuje królestwo niebieskie i nie wiem za jakie zasługi.” Powiedziawszy to oddał ducha.
Pan Jezus wstępując do nieba przypomina nam, że najważniejszym celem naszego ziemskiego życia jest niebo, życie wieczne. Niebo to stan wiecznej szczęśliwości. Święci w niebie są nieskończenie szczęśliwi bo oglądają Boga bezpośrednio, twarzą w twarz, i miłują Go ponad wszystko. Ponadto są wolni od cierpień, smutków, chorób, trudów…zła i mają pewność, że ich szczęście nigdy się nie skończy.
Niebo otrzymujemy za darmo, jest ono darem, łaską Bożą…ale powinniśmy przygotować się na jego przyjęcie. Tym przygotowaniem jest czystość duszy, jakby biała szata świąteczna, o której mówi Jezus w przypowieści o zaproszonych na ucztę. Ta czysta szata to przyjaźń z Bogiem, łaska uświęcająca, to również nasze dobre życie, wierne wypełnianie życiowego powołania, to dobroć i miłosierdzie wobec naszych bliźnich. Niebo jest darem kochającego Ojca, ale konieczny jest i nasz trud; tak jak darem są urodzaje, żniwa. To Pan Bóg sprawia, że ziemia daje chleb, ale konieczny jest nasz zasiew. Nasze losy zarówno na ziemi jak i po śmierci zależą w znacznej mierze od nas samych.
Pan Bóg jest sprawiedliwy, za dobro wynagradza a za zło karze. Nieba nie można kupić za pieniądze, ale pieniądze w niebie mają wielką wartość…ale nie te co zatrzymujemy dla siebie, tylko te, które daliśmy innym.
W Afryce słyszałem takie opowiadanie: pewien człowiek wracał z pola i niósł ciężki worek pełen kukurydzy. W drodze spotkał Pana Jezusa, ale Go nie rozpoznał, myślał że to jest pospolity żebrak. Jezus mówi do niego, że jest głodny i prosi go, aby mu dał trochę kukurydzy…ten człowiek był bardzo skąpy…długo szukał w worku i dał Jezusowi najmniejszą kolbę, gdzie nie wiele było pożywnych ziaren. Kiedy wrócił do domu i wysypał worek nagle zauważył, że jedna kolba jest ze złota, właśnie taka jaką dał ubogiemu. Wtedy zaczął żałować, że nie dał ubogiemu większej kolby, albo dwóch, albo dziesięciu…byłby teraz bogaty.
To opowiadanie to obrazowo przedstawiona prawda ewangeliczna, że cokolwiek uczyniliśmy dla innych czynimy to dla samego Jezusa…i czeka nas wielka nagroda…większa od złota i bogactw ziemskich…nagroda wieczna.
Musimy też pamiętać, że do nieba nie zabierzemy naszych domów, pól, samochodów…To niby takie oczywiste, a często o tym zapominamy i wszystko chcemy zatrzymać dla siebie…jakbyśmy tu mieli zawsze żyć. Niektórzy muszą w czyśćcu wiele cierpieć, bo przed śmiercią niczego nie uporządkowali, zostawili bałagan i skłóconą rodzinę. Oczywiście nie jest grzechem myśleć o swojej starości, zapewnić sobie przyszłość…ale w sposób rozsądny, pamiętając o swoich dzieciach i rodzinie.
Teraz zaczynaj a się prace przy kanalizacji, są one konieczne, chcemy przecież żyć w czystym i pachnącym środowisku. Taka inwestycja to jak remont w domu, rozkopy, bałagan, trochę zniszczonych kwiatów czy trawników…ale jest konieczna. Bądźmy dla siebie życzliwi, nic na tym nie stracimy, działka, pole przez które przebiega linia kanalizacji nabiera przecież większej wartości.
Świat w którym żyjemy jest darem Bożym, który mamy kształtować i pielęgnować, by był coraz piękniejszy i lepszy…to również jest zasługą na niebo.
Wszyscy wyszliśmy od Boga i do Niego wracamy. Chrystus wysłużył nam niebo, przygotował nam wieczne mieszkanie, oczekuje na nas…On jest też naszym Przewodnikiem. Idźmy za Nim. Amen

Print Friendly, PDF & Email
12 maja 2016 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann