menu close menu

Kazanie z Pasterki

W tę świętą noc nasz kościół parafialny staje się prawdziwym Betlejem, pośród nas rodzi się Chrystus, Zbawiciel świata. Św. Siostra Faustyna tak pisze o swoich wizjach w czasie Mszy św. w noc Bożego Narodzenia 1934 r.:

„Kiedy rozpoczęła się pasterka ogarnęło mnie wewnętrzne skupienie i radość wypełniła moje serce. W czasie ofiarowania ujrzałam Dzieciątko Jezus na ołtarzu, było nadzwyczajnie piękne. Jezus patrzył na wszystkich, do wszystkich wyciągał rączki. Kiedy nastąpiło podniesienie Dzieciątko patrzyło w niebo po podniesieniu znowu się na nas patrzyło. Radość nie do opisania wypełniła moją duszę.”

A po Komunii św. Święta usłyszała słowa Jezusa:

„Ja zawsze jestem w twoim sercu. Potem zapytała: Jezu, co jest powodem, że ukrywasz swój majestat, że opuściłeś niebo i przychodzisz do nas? Córko moja, odpowiedział Jezus, to miłość do ludzi mię tu sprowadza i zatrzymuje.”

My nie widzimy dziś Dzieciątka, ale wierzymy, że przychodzi do nas, że rodzi się na nowo między nami, że cud Bożego Narodzenia powtarza się i w tym roku. Syn Boży staje się człowiekiem, zstępuje na ziemię, pragnie na nowo zamieszkać z nami.
Kiedy rodzi się zwyczajny człowiek rozpoczyna się jego życie ziemskie, które prowadzi do życia wiecznego. Pan Jezus zaś jeszcze przed swoim narodzeniem żył wiecznie będąc Bogiem, i kiedy stał się człowiekiem, nie przestał być Bogiem, lecz jako Bóg – Człowiek zamieszkał wśród ludzi. Jego Narodzenie to największe wydarzenie w historii świata, to prawdziwy przełom, to początek nowych czasów, nowego stworzenia, to czas łaski, czasz zbawienia.
Pewne małżeństwo długo czekało na swoje pierwsze dziecko. Kiedy się narodziło, nie tylko że im przyniosło wielką radość i szczęście, ale całkowicie zmieniło życie ich rodziny. Opowiadali: Dziecko stało się centrum naszego życia, naszych dni i nocy. Pracę planujemy uwzględniając pory snu i karmienia dziecka. Odpoczynek, wyjście z domu, rozrywka… wszystko teraz organizujemy biorąc pod uwagę nasze dziecko i jego potrzeby. Ono jest w centrum naszego życia.
Pan Bóg również jako dziecko przychodzi do nas, pokornie, cicho, aby nas nie przerazić swoją wielkością i mocą. Jak dziecko pragnie nas odmienić ludzką rodzinę, pragnie nam dać siebie, niebo, prawdę, pokój… Pragnie też być w centrum naszego życia, aby je uszczęśliwić i nadać mu sens.
Obyśmy Go przyjęli otwartym sercem, jak matka przyjmuje dziecko, z wiarą i nadzieją… wtedy spełnią się słowa powiedziane w Ewangelii św. Jana: wszystkim, którzy Je przyjęli dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi. Amen

Print Friendly, PDF & Email
26 grudnia 2016 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann