menu close menu

Kazanie z Wniebowzięcia NMP 2017

Pewnego starego zakonnika, uczonego, który od przeszło 50 lat przebywał w klasztorze o bardzo surowej regule, odwiedził jego brat, który chciał się z nim jeszcze zobaczyć przed śmiercią. Jako człowiek znany i zamożny zdziwił się na widok surowej i ubogiej celi zakonnika i zapytał:

– Powiedz mi, jak możesz w takich ciężkich warunkach wytrzymać tyle lat i być szczęśliwym?

Przyznam się, że czasami jest mi ciężko…ale wszystko znoszę, bo mam bardzo piękny widok z celi. odpowiedział zakonnik. Jego brat natychmiast spojrzał przez okno i ze zdziewaniem odpowiedział:

– Przecież widok masz smutny, same szare mury klasztoru. – Popatrz dokładniej – powiedział zakonnik. – Widzę jeszcze kawałek nieba.

No właśnie, ten widok nieba wystarcza mi zupełnie, dale mi siłę do przetrwania wszystkich trudności, daje mi szczęście.

My również w dzisiejsze święto wpatrujemy się w niebo i widzimy najpiękniejszą perspektywę. Widzimy Matkę Boga i naszą Matkę, która z duszą i ciałem wstępuje do chwały nieba. Ten widok daje nam również nadzieję i siłę do przetrwania naszych trudności życiowych. Wniebowzięcie M. Bożej, podobnie jak Zmartwychwstanie P. Jezusa, jest świętem zwycięstwa życia nad śmiercią i nad jej sprawcą, szatanem.

Wniebowzięcie przypomina nam, jakie jest nasze prawdziwe przeznaczenie i ostateczne miejsce. Jest nim chwalebne zmartwychwstanie i wieczne przebywanie z Bogiem w niebie, wieczna radość. Maryja jest Niewiastą doskonałą, Niepokalaną, wolna od grzechów osobistych, jest Matka Boga i wszystkich ludzi i jest również jest pierwszym owocem Bożego Miłosierdzia, w której już w pełni dokonał się Boży plan zbawienia człowieka.

Jej zwycięstwo jest dla nas gwarancją i zapowiedzią, że i m kiedyś niebo osiągniemy, tym bardziej, że czka tam na nas nasza kochająca Matka.

Skoro Ona zdobyła niebo to i my możemy…jesteśmy dziećmi Boga, Króla Życie i jesteśmy stworzeni do zwycięstwa, do chwały, do wiecznego życia w Bogu i z Bogiem. To prawda, że jeszcze nie jesteśmy doskonali, że popełniamy błędy, grzechy, niektórzy nawet bardzo wielkie i wielokrotnie…ale nigdy nie jesteśmy przegrani, P. Bóg daje nam nieustannie nowe szanse…i nie liczą się tylko efekty, bo o nie bardzo trudno; ale już pragnienie poprawy, próby nawet nieudane u Boga maja wartość i przybliżają nas do nieba.

Ważne jest, aby walczyć, aby żyć pragnieniem nieba, a na pewno Duch św. nam dopomoże. Tyle pracy, trudu, pieniędzy poświęcamy, aby mieć ładny dom, wygodne mieszkanie, aby wszystko było piękne i nowoczesne…A co robimy dla duszy nieśmiertelnej, dla wieczności, jakie sobie przygotowujemy mieszkanie w Niebie ?

Wszyscy jesteśmy na stopniach, jakby na schodach do niebieskiego pałacu, nieraz jest nam zimno, ciężko, prześladują nas choroby i cierpienia…A przecież P. Jezus cierpiał i Matka B. cierpiała. Dziś ich cierpienia się skończyły…i dla nas wszystko co ziemskie się skończy…i na pewno szybciej niż się spodziewamy…I nie będzie więcej smutku ani łez, ani cierpienia…Widok czekającego nas nieba, jak temu zakonnikowi z przykładu daje nam siłę na drodze do Boga. Niech ta nadzieja nas prowadzi. Amen

Print Friendly, PDF & Email
20 sierpnia 2017 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann