menu close menu

Kazanie z Wszystkich Świętych 2018 – cmentarz

Gromadzimy się dzisiaj na cmentarzach ożywieni wiarą w „świętych obcowanie”. Jest to obcowanie czyli nasza łączność z tymi, którzy już odeszli do wieczności. I chociaż już ich nie ma wśród nas żyjących tu na ziemi, to jednak oni żyją: jedni w niebie, w radości wiecznej; inni zdążają do Boga przez ogień czyśćcowy; a jeszcze inni, ufamy, że bardzo nieliczni, cierpią w stanie wiecznego odrzucenia od Boga.
Naszą miłością obejmujemy wszystkich: świętych prosimy o pomoc w naszej pielgrzymce do nieba a pokutującym w czyśćcu pragniemy pomagać naszymi modlitwami i ofiarami.
Św. Sistra Faustyna tak opisuje czyściec: Ujrzałam Anioła Bożego, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. Mój Anioł Stróż nie odstępował mnie ani na chwilę. I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednoznacznie, że największym dla nich cierpieniem, to jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w czyśćcu. Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi tego więzienia cierpiącego. Usłyszałam głos wewnętrzny, który powiedział: Miłosierdzie Moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe. Od tej chwili ściśle obcuję z duszami cierpiącymi. (Dz. 20)
A św. O. Pio widział, jak wygląda czyściec, w jaki sposób dusze cierpią, znał rodzaj cierpienia danej duszy i czas jej trwania. Świętemu zostało objawione:
– że dusze w czyśćcu wiedzą, kto za nich się modli i modlą się za nas;
– że cierpienia w czyśćcu są znacznie większe aniżeli wszystkie nieszczęścia na ziemi,
– że niektóre dusze muszą cierpieć bardzo długo, nawet do końca świata, bo mają wiele win i są przez żyjących opuszczone.
Święty często zachęcał: „Módlcie się za zmarłych, musimy opróżnić czyściec, wszystkie dusze mogą być uwolnione.” Zawsze zachęcał do modlitwy, do ofiarowania Mszy św. i Komunii św. za zmarłych, jak również cierpień i umartwień…
Kochani, pamiętajmy o zmarłych, ale nie zapominajmy, że i my jesteśmy śmiertelni, że wcześniej niż się spodziewamy do nich dołączymy…Tak licznie tu zgromadziliśmy się, ale jeszcze liczniejsi są ci, którzy tu są pochowani…a co będzie z nami za lat 10, 20, 50…
Myśl o śmierci jest przerażająca dla tych, którzy nie mają nadziei, którzy żyją jakby Boga nie było, ani śmierci, ani ostatecznej sprawiedliwości…
Dla tych zaś co wierzą i z Chrystusem budują swoją codzienność jest przejściem z życia do prawdziwego życia jest wyzwoleniem, jest wejściem do raju.

Prawda o karach czyśćcowych nas przeraża, ale możemy jej uniknąć, możemy ją skrócić…przez modlitwę, życie sakramentalne, wyzbywanie się naszych nałogów, przez cierpliwe znoszenie naszych obowiązków, chorób, doświadczeń życiowych, przez spełnianie dobrych uczynków…
P. Bóg nikogo nie potępia, każdemu daje łaski konieczne do zbawienia…Dopóki żyjemy, dopóty możemy wzrastać w łasce i świętości, nie marnujmy czasu i łaski Bożej, niech nasze życie będzie drogą do nieba, bo w domu naszego Ojca jest mieszkań wiele…także i dla nas. Amen

Print Friendly, PDF & Email
3 listopada 2018 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann