menu close menu

Kazanie z Wszystkich Świętych 2019

Po sowieckiej agresji na Polskę, wymordowano elitę naszego narodu, ok. 40 tyś. osób, a ok. 1.800 tyś. Polaków zostało wywiezionych w głąb Rosji. Umieszczono ich w różnych obozach pracy. Najważniejszym celem deportacji było zniszczenie osobowości więźnia, zmianę jego myślenia, aby człowiek stał się tylko bezwolnym narzędziem produkcji. Zmuszano ich do ciężkiej pracy, żywiono marnie, zakwaterowano w barakach, bito i karano bez powodu. W niektórych obozach przez pierwsze sześć miesięcy zesłania więźniowie mieli tylko jeden dzień wolny od pracy, w rocznicę rewolucji…
Głód, nieustanne poniżanie, niewolnicza praca, lęk przed biciem i bliską śmiercią…rodziły w ludziach nienawiść, rozpacz, zbijały poczucie kultury i ludzkiej godności…
Jednak większość zesłańców przeżyła, nie załamała się, bo wierzyli, że jest z nimi i cierpi z nimi Chrystus, że przez tę „Golgotę wschodu” prowadzi ich do świętości, do nieba. Świadectwa z tamtych czasów są wzruszające: „W drodze do pracy często modlimy się na Różańcu, w przerwach w pracy przy ognisku śpiewamy Godzinki, nieszpory i pieśni religijne. Pomagamy sobie. Świętujemy nawet niedziele: po nędznej kolacji gromadzimy się w baraku, zaufani strzegą wejścia, kapłan w roboczym, poniszczonym ubraniu pomiędzy pryczami wybiera zaciszny kąt i wśród wyjątkowego skupienia i rozmodlenia odprawia Mszę św.”
Właściwie cała nowożytna historia ludzkości to przyjęcie Chrystusa albo walka z Nim, odrzucenie Jego miłości.
Do świętości, do nieba dojdzie ten, kto przyjął Jezusa, zawierzył Mu i z Nim buduje swoje życie. Przyjmując Go jesteśmy nadal grzesznikami, ale takimi, którzy widzą brzydotę grzechu, odwracają się od zła, uciekają przed nim, pokutują, poprawiają się.
P. Jezus zaprasza nas do świętości, do zdobycia nieba, na drodze błogosławieństw. Osiągniemy świętość, gdy będziemy starali się być ubodzy w duchu, czyli będziemy doceniali wartość rzeczy ziemskich, ale naszym największym bogactwem będzie sam P. Bóg i w Nim złożymy cała naszą ufność. Gdy będziemy pokorni, łagodni, miłosierni. Gdy będziemy dążyć do sprawiedliwości, starając się o czystość serca, wprowadzając pokój i zgodę w środowisku w którym żyjemy. Zostaniemy świętymi, gdy dla Jezusa będziemy gotowi nawet cierpieć.
Świętość to dobro, prawda i piękno. Cywilizacja łacińska, chrześcijańska, która zbudowała obecny świat opiera się na tych wartościach. Niestety w XX wieku komunizm i faszyzm próbowały zbudować raj na ziemi bez Chrystusa a nawet przeciw Chrystusowi. Doprowadziło to do strasznych cierpień i śmierci ponad 150 milionów niewinnych. A człowieka powołanego do świętości, stworzonego mało co mniejszym od aniołów traktowano jak zwierzęta, a czasami nawet gorzej.
Kiedy odwiedzał Polskę św. Jan Paweł II, kiedy upadał komunizm wielu wierzyło naiwnie, że nastanie epoka pokoju, prawdy i dobrobytu. Tymczasem tak bardzo się myliliśmy, ciągle zło jest bardzo mocne i wszędzie obecne. Jedne ideologie odeszły przyszły nowe, również okrutne i bezbożne.
Wiele mówi się dziś o tolerancji i równości a równocześnie najwięcej poniża się człowieka, jego godność, wiarę św., rodzinę…Nawet w czasach największej walki z Kościołem w czasach stalinowskich nikt nie ośmielał się publicznie znieważać Matki Bożej, Mszy św., Ojca św…a dziś jest to nagminne.
Ostanie wybory to jakby referendum za Jezusem albo przeciw Jemu. Cała Polska wybrała Jezusa…ale Warszawa, Kraków, Poznań… większe miasta odrzuciły Chrystusa a wybrały sodomitów, bolszewików, zwolenników „tęczowej zarazy”, zabijania, wrogów rodziny…
Nie możemy ulegać światowym modom, ale mamy słuchać Jezusa, tylko z Nim możemy zbudować lepszy świat, cywilizacje miłości, tylko On ma słowa życia wiecznego. Tylko Jezus nas wyzwala od śmierci i grzechu, On jest Drogą do nieba, do świętości, Jemu zaufajmy. On nas zbawi. Amen

Print Friendly, PDF & Email
2 listopada 2019 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann