menu close menu

Wielkanoc 2018

Dla nas, współczesnych wyznawców Jezusa, dzień dzisiejszy to największe święto roku, to radość ze zmartwychwstania Chrystusa, to wielka nadzieja płynąca z prawdy o zwycięstwie Życia i Miłości.
Dla Apostołów natomiast dni po śmierci Jezusa to był najsmutniejszy czas. Przerażeni zamknęli się we Wieczerniku. Bali się, że i oni będą prześladowani…a może straceni jak Jezus. Rozmyślali nad tym co się wydarzyło, ich wiara w Jezusa była poddana największej próbie. Co prawda Jezus zapowiadał swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie, ale oni w bólu i strachu o wszystkim zapomnieli. Niektórzy wątpili, może nawet żałowali, że zaufali Nauczycielowi. Zastanawiali się nad swoja przyszłością. Zamierzali pewnie po świętach Paschy wrócić do Galilei, do swych dawnych zajęć…
Te ich smutne rozważania przerwało przybiegnięcie Marii Magdaleny z wieścią o pustym grobie. Wtedy opamiętali się, coś w nich ożyło, a Piotr i Jan, najważniejsi Apostołowie pobiegli do grobu. Jan był młodszy, więc pierwszy przybył do grobu…ale nie wszedł do środka…poczekał na Piotra…może się bał, a może chciał uszanować pierwszego z Apostołów.
Piotr natychmiast wchodzi do grobu za nim Jan. Rzeczywiście, Maria M. miała racje, nie ma ciała Jezusa, leżą płótna w które było owinięte. Chusta z głowy starannie złożona a całun w którym ciało było zawiązane pozostawał nierozwiązany, jakby się zwłoki z niego ulotniły. Nie może to być kradzież ciała, złodziej zabrałby je z płótnami, a nawet jakby je rozwiązał rzucił by płótna bezładnie. Normalnie złodzieje nie zostawiają po sobie porządku. Wtedy Jan uwierzył, jeszcze przed spotkaniem z Jezusem. „Ujrzał i uwierzył.” Pusty grób stał się miejscem narodzin wiary w zmartwychwstanie.
Potem Jezus ukazał się Marii Magd., Niewiastom, wiele razy Apostołom…w końcu wszyscy oni uwierzyli w prawdę o zmartwychwstaniu. Stali się świadkami zm., dla tej prawdy oddali swoje życie.
Zmartwychwstanie to nie wskrzeszenie, to wejście w nowy sposób życia. Ciało Jezusa zostało uwielbione, przemienione, stało się jaśniejące, uduchowione, nie podlegało cierpieniu ani śmierci.
Dlatego Maria Magd., Apostołowie czy Uczniowie idący do Emaus nie mogli od razu rozpoznać Jezusa. Ponieważ ciało Chrystusa było przemienione, uwielbione, Jezus już nie jest ograniczony prawami fizyki, ani czasem i przestrzenią; wchodzi przez zamknięte drzwi, pojawia się i znika… Ne ukazuje się wszystkim tylko wybranym osobom, ale świadków biblijnych zmartwychwstania jest wielu, jak wyjaśnia św. Paweł widziało Go nawet pięćset osób równocześnie.
Przez ten cud P. Jezus udowodnił, że jest Bogiem, że jego Ewangelia jest prawdziwa, że i nas kiedyś wskrzesi, że my będziemy ożywieni i przemienieni. Zmartwychwstanie to nadzieja, to sens i cel naszych ziemskich zmagań: pracy, cierpienia, poświęcenia dla innych…wszystko po to „by się zmartwychwstało”. Zmartwychwstanie to odpowiedz Miłosiernego Ojca przez swojego Syna na wszystkie nasze pytania i wątpliwości.
Słynny psychiatra Viktor Frankl był więźniem obozów koncentracyjnych w Dachau i w Oświęcimiu. Tam zaobserwował, że obozowy koszmar udało się przeżyć przede wszystkim tym, którzy mieli jakiś sens i cel życia, czyli mieli dla kogo żyć, mieli jakieś wielkie pragnienie do spełnienia: wrócić do ukochanej osoby, wychować swoje dzieci. Po wojnie leczył tysiące osób, a jego metoda leczenia polegała na pomocy w odnalezieniu sensu i celu życia. Zauważył również, ze mężczyźni inaczej niż kobiety myślą o sensie ludzkiego życia. Mężczyźni pytają: po co żyć, a kobiety: dla kogo żyć?
Zmartwychwstanie Jezusa i nadzieja naszego przyszłego zm. to najgłębszy sens naszego życia, to odpowiedź na wszystkie nasze wątpliwości: mamy dla kogo żyć i mamy po co żyć. Żyjemy dla Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, żyjemy, poprawiamy się, uświęcamy, znosimy doświadczenia naszego obecnego życia…po to, aby kiedyś zmartwychwstać.
Jezus zm. zapewnia nas, że tak jak On przezwyciężył zło i śmierć, tak i my również z Nim, z Jego pomocą zło przezwyciężymy. Dlatego mówi dziś do nas: nie bójcie się cierpienia, smutku, starości, odrzucenia, nawet śmierci. Nie ma bowiem takiej bolesnej sytuacji, z której dzięki Mojej pomocy nie moglibyście się podźwignąć. Zaufajcie mi Jam zwyciężył świat !!!

Print Friendly, PDF & Email
2 kwietnia 2018 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann