menu close menu

Kazanie z Wszystkich Świętych 2017

Prawie wszyscy nasi rodacy noszą bardzo piękne imiona, święte, łączące nas z niebem. W naszym kraju (dane sprzed kilku lat.) najwięcej kobiet nosi imię Anna, prawie 1.093 tys., następnie jest Maria – 727 tyś., Katarzyna – 598 tyś., Małgorzata – 575 tyś, Agnieszka – 553 tyś., a następne miejsca to Krystyna (543 tyś.), Barbara (534 tys.), Ewa (492 tyś.), Elżbieta (472 tyś.), Zofia (339 tyś.)…Wśród męskich imion najczęstszym imieniem jest Piotr – 667 tyś., Jan – 664 tyś., Andrzej – 661 tyś., Krzysztof – 656 tyś., Stanisław – 611 tyś., a następnie miejsce to Tomasz (512 tyś.), Paweł (485 tyś.), Józef (430 tyś.), Marcin (434 tyś.), Marek (419 tys.).

Od 14 wieku najpopularniejszym imieniem dla kobiety jest Anna, a dla mężczyzny Piotr.

Imię nadawane na chrzcie jest bardzo ważne, jest znakiem łączności ze świętym patronem i zapowiedzą błogosławieństwa. Jest znakiem łączności między Kościołem ziemskim, pielgrzymującym a Kościołem tryumfującym w niebie.

Dzisiaj nasze serca i pragnienia kierujemy do świętych, w stronę nieba, do wieczności, łączymy się ze świętymi, z naszymi Patronami, z tymi, którzy żyli przed nami, a dziś już cieszą się chwałą nieba.

W ciągu wieków Kościół ogłosił świętymi ponad 40 tyś. osób; święci to Apostołowie, Męczennicy, wielcy wyznawcy jak Jan Paweł II…ale świeci to również miliardy anonimowych zbawionych, którzy cieszą się oglądaniem Boga, są wśród nich także nasi parafianie, (nasza parafia istnieje już 700 lat, 30 pokoleń się tu modliło, czyli ok. 42 tyś. osób, oni teraz już są u Boga; wierzymy, że są zbawieni, czyli też dzisiaj ich wspominany, za nich i do nich się modlimy), święci to nasi krewni, przyjaciele…Oni osiągnęli najwyższy stopień zjednoczenia z Bogiem, do Niego całkowicie należą, wolni są od słabości ludzkich, cierpień, zmartwień, cieszą się pełnią szczęścia, stanowią Kościół tryumfujący. Obcowanie z nimi jest nam potrzebne, oni opiekują się nami, są naszymi orędownikami. Oni wszyscy dziś nam przypominają najradośniejszą prawdę, że jesteśmy stworzeni dla nieba, dla szczęścia i radości, że tam już mamy przygotowane mieszkanie, że wolą Boga jest nasze uświęcenie.

Nikt nie rodzi się świętym, świętymi się stajemy, do świętości zdążamy. Ci, którzy nas poprzedzili do nieba wskazują nam drogę. Oni również nie od razu stali się świętymi. Byli ludźmi podobnymi do nas, żyli w różnych czasach, często jeszcze trudniejszych niż nasze, wypełniali przeróżne powołania, mieli swoje grzechy, niektórzy nawet więcej od nas błądzili, ale umieli też pokutować i nawracać się.

Znamy wszyscy Dobrego Łotra, który na krzyżu usłyszał obietnicę nieba. A w czasach nam bliskich św. Jan Boży, nazywany ojcem ubogich i chorych, w młodości prowadził grzeszne życie, uciekał z domu, brał udział w wyprawach wojennych, matka tak bardzo się tym martwiła, że przedwcześnie zmarła ze zgryzoty. Podobnie św. Kamil przed swoim nawróceniem był szulerem, karciarzem i zabijaką.

A dziś oni są na ołtarzach, podziwiamy ich, do nich się modlimy. Dlatego, że mimo grzechów i upadków, oni umieli pokutować, umieli zacząć nowe życie, a P. Bóg swoją łaską ich wspomagał, że doszli do heroicznej świętości.

I my jesteśmy w drodze, cieszymy się jeszcze życiem ziemskim, czasem zasługiwania, czasem zbawienia. P. Bóg nikomu nie odmawia swojej pomocy, swojej łaski, potrzeba tylko z nasze strony dobra wola, szczere pragnienie, aby całym sercem zawierzyć Jezusowi, z Nim przeżywać każdy dzień, żyć w Jego obecności i przyjaźni…

Święci jako program życia wybrali drogę wskazaną przez Chrystusa w czytanej dziś Ewangelii. Oni uwierzyli, że błogosławieni czyli szczęśliwi, święci to ubodzy w duchu, czyli ci dla których największym bogactwem jest sam P. Bóg, Jemu zaufali, na Nim budują swoją przyszłość, dla Niego wszystko co mają gotowi są poświęcić…Święci to cisi, pokorni, nie wynoszący się nad innych, nie pogardzający nikim; to sprawiedliwi i pragnący sprawiedliwości; to miłosierni, którzy cudzą niedolę mają za swoją własną, którzy pomagają cierpiącym, a w ubogim i poniżonym widzą Jezusa; święci to także ludzie czystego serca, wprowadzający pokój, cierpiący dla sprawiedliwości, dla Chrystusa.

Świętość nie jest tylko dla wybranych, nie jest wymaganiem ponad nasze siły, ale jest naszym pierwszym i najważniejszym powołaniem, bo wszyscy zostaliśmy stworzeni dla nieba. Ziemskie życie to chwila, która szybko przemija, ale ta chwila ma zadecydować o naszej wieczności, nie zmarnujmy szansy, którą nam daje P. Bóg, nie zmarnujmy naszego życia. Amen

Print Friendly, PDF & Email
1 listopada 2017 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann