menu close menu

Zesłanie Ducha Św. 2018

We wczesnym okresie chrześcijaństwa, św. Ignacy z Laodycei (dzisiejsza Turcja) tak głęboko napisał o działaniu Ducha Świętego: „Bez Ducha Świętego:
Bóg jest daleki,
Chrystus jest odległą historią,
Ewangelia – martwym tekstem,
Kościół – zwykłą organizacją,
głoszenie Dobrej Nowiny – propagandą,
nabożeństwa – teatrem,
a życie według przykazań – moralnością niewolników.
Ale moc Ducha Św. sprawia, że:
Bóg staje się bliski,
a Chrystus zmartwychwstały jest obecny w naszym codziennym życiu,
Ewangelia jest mocą życiową,
Kościół żywą wspólnotą,
liturgia miejscem spotkania z Bogiem żywym,
a życie według przykazań Bożych drogą do prawdziwego szczęścia.
To sprawia Duch Święty w Kościele. Bo On jest Życiem, On daje życie i radość. On nas uświęca.”
Zesłanie Ducha Św. to nie tylko wielka uroczystość przeżywana raz w roku…ale to tajemnica Trzeciej Osoby Trójcy Przenajświętszej, Ducha Św., który nieustannie do nas przychodzi, mieszka w naszych sercach i nas słabych i często grzesznych ludzi oczyszcza, umacnia, uświęca; daje nam udział w życiu samego Boga, daje nam uczestnictwo w Bożej naturze, czyni nas dziećmi Bożymi i dziedzicami nieba.
Może zastanawiacie się czasem, dlaczego Trzecią Osobę Boską nazywamy Duchem Św., przecież Bóg Ojciec i Syn Boży są też duchem, są też samą świętością…Nazwa ta uświadamia nam prawdę, że rolą Ducha Św. jest nasze uświęcenie, doprowadzenie do pełni dzieła zbawienia każdego z nas.
Wierzymy, w Boga, w Jego słowo, ale powinniśmy wierzymy również wierzyć w człowieka, oczami Bożymi mamy patrzeć na siebie i naszych bliźnich. Wiara pozwala nam siebie poznać, zrozumieć jak wielka jest nasza godność i nasze przeznaczenie. Każdy z nas ma duszę nieśmiertelną, że przez duszę stajemy się obrazem Boga, jesteśmy do Niego podobni. Przez chrzest św. rodzimy się do życia nadprzyrodzonego, przez dar Ducha Św., czyli przez łaskę uświęcającą stajemy się jeszcze bardziej podobni do Boga, ten dar nas uświęca.
Kto żyje w stanie łaski uświęcającej jest prawdziwie dzieckiem Bożym i ma prawo do nieba. I postawmy sobie podstawowe pytanie: czy żyjemy w Duchu Św.? Czyli czy żyjemy w stanie łaski uświęcającej?
Jakie to niezrozumiałe i bolesne, że gdy są święta, odpust, pielgrzymka…wszyscy się spowiadają, przystępują do Stołu Pańskiego, czyli się odradzają wewnętrznie, oczyszczają, ale już kilka dni później wracamy do dawnych grzechów i nie cenimy sobie świętości osobistej, łaski Bożej w naszym sercu.
W Afryce jeszcze dzisiaj Pigmeje czy inne prymitywne plemiona sprzedają bryłki złota czy bardzo cenne diamenty za lusterka, za słodycze czy odpustowe świecidełka. Dziwimy się jak bardzo są naiwni i dają się oszukać…a czy my nie jesteśmy jeszcze bardziej od nich godni pożałowania, jeżeli Boga, Jego łaskę dającą świętość i niebo tracimy przez nasze niedbalstwo i lenistwo duchowe albo za chwilę grzesznej przyjemności. Wolimy żyć w grzechu, w nałogach, jak niewolnicy aniżeli żyć w lasce uśw. jako dzieci Boże.
Pamiętajmy również, że łaska uśw. nadaje naszym czynom wartość nadprzyrodzoną, Duch Św. sprawia, że przez nie możemy sobie wysłużyć szczęście nieskończone czyli posiadanie Boga na wieki. A jeżeli żyjemy w grzechu ciężkim nasze dawne zasługi jakby zamierają „zostają zamrożone” a obecne dobre czyny nie są uświęcone.
Dlatego życie w Duchu Św. to nasza poprawa, to walka z grzechem. Św. Dominik często zamykał się w kościele na noc, aby się modlić i pokutować. W modlitwie ubolewał i płakał: „Boże, co się stanie z grzesznikami?”. Czy będą zbawieni? A my dziś jesteśmy często tak bardzo obojętni na zło w nas i świecie.
Św. Paweł tak stanowczo nas napomina: ”Kto żyje wg ciała Bogu podobać się nie może. Nie żyjcie wg ciała, lecz wg Ducha, który w was mieszka. Jeżeli będziecie żyć wg ciała czeka was śmierć, jeżeli wg Ducha będziecie mieli życie.”
Mamy żyć wg Ducha Św. nie tylko tu w kościele, ale wszędzie, gdzie nas P. Bóg postawił, przede wszystkim w naszych rodzinach. Rodziny przez całe wieki były miejscem przekazu wiary, miejscem wychowania przyszłych pokoleń. Dzisiaj nie wszystkie rodziny spełniają ten wielki obowiązek. Często już nie ma wspólnego pacierza, mało mówicie o Bogu, zwyczaje i przeżywanie świąt i niedziel czy jak się coraz częściej mówi weekendów staje się laickie, bez Boga…zamiast kościoła idzie się z dziećmi do biedronki, carrefoure czy galerii handlowej. A ponadto często telewizja, Internet czy inne media wychowują, mają olbrzymi wpływ na sumienia młodych pokoleń, niestety często zły: wg ostatnich badań dziecko w wieku od 4 – 18 lat średnio spędza przed telewizorem 3 godziny dziennie, (dorośli aż 4.5)…A czy rodzice kontrolują co ogląda dziecko, czym jest karmione?
W naszym życiu nie jesteśmy sami, Duch Św. mieszka w nas i nieustannie nas uświęca, umacnia, oczyszcza, daje święte natchnienia, święte myśli. Wiemy, że łatwiej wyprodukować np. samochód czy komputer aniżeli go wymyślić. To myśl jest najważniejsza, natchnienie…i człowiek otwarty na działanie D. Św. nie da się okłamać, oszukać ale trwa na Bożej prawdzie i jest prowadzony przez Ducha Św.
Pewien święty porównał nasze obowiązki, życie religijne troskę o zbawienie do ciężkiego wysiłku potrzebnego do poruszania łodzi za pomocą wioseł, do pracy galernika. Natomiast, gdy otrzymamy pomoc D. Św. nasze życie staje się podobne do łodzi poruszanego przez żagle przez wiatr.
My dziś zgromadzeni w kościele jak Apostołowie w Wieczerniku prośmy Ducha św., aby przez swoje dary był tym pomyślnym wiatrem, który łódź naszego życia poprowadził do Boga. Amen

Print Friendly, PDF & Email
23 maja 2018 | Rozważania | 0

Komentowanie wyłączone

WP-Backgrounds by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann